Zabójcza kuracja  zobacz opis świata »

Dopis 38: Robert siedział w parku na ławce i...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Robert siedział w parku na ławce i przecierał oczy. Nie spał od kilu dni. Szukał Małgorzaty, informacji czy jakiś wskazówek. Oparł łokcie na kolanach, a twarz schował w rękach. Czuł się bezsilny pierwszy raz. On wielokrotnie nagradzany, chwalony i podziwiany. Nie wiedział, co ma zrobić gdzie iść. Nic. Zamknął oczy i zaczął gorączkowo myśleć.

W tym czasie dwoje młodych ludzi stało nieopodal i przyglądali mu się. Wysoki i pryszczaty chłopak wyciągnął krótkofalówkę i powiedział parę słów w języku hiszpańskim. Później skinął głową na swoją towarzyszkę i przystąpili do wykonania planu, który został im zlecony przez pana I. Jak mówili o swoim szefie. Nie znali jego imienia, nie wiedzieli jak wygląda. Ale płacił hojnie a dla imigrantów z Hiszpanii był to wystarczający powód do współpracy. Dziewczyna poprawiła włosy i kusą sukienkę. Mrugnęła do towarzysza i ruszyła.

Robert poczuł nagle zapach róż i ciepło promieniujące od innego człowieka. Otworzył oczy i zobaczył śliczną dziewczynę.

- Ja się zgubić. - Wyszeptała łamaną angielszczyzną. Robert miał właśnie zapytać się gdzie ma zamiar dotrzeć, gdy dostał silny cios w głowę i upadł zemdlony.

- Dobra robota. - Przybili sobie piątkę i wsadzili policjanta do furgonetki.



***

- Po co im moja sperma? - Jeden ze studentów medycyny oddał pudełeczko pielęgniarce. Ona w odpowiedzi tylko się uśmiechnęła i odeszła. Studenci mieli zostać zaraz wypuszczeni, ale plany trochę się pokrzyżowały. Przyszedł do nich jakiś człowiek i znów zrobił mi zastrzyki. Po pięciu godzinach chłopcy obudzili się na wysypisku śmieci obwąchiwani przez wygłodniałe psy.

- Co my tutaj robimy?

- Ja nic nie pamiętam!

- Bolą mnie łokcie. Mam ślady po igłach.

Patrzeli na siebie z niedowierzaniem. Nie wiedzieli, co się stało, nie wiedzieli, że zostali pozbawieni płodności, nie wiedzieli, że wysokie honorarium to tylko był blef. Wiedział jednak o tym Ingrid, który zatopił wyrzuty sumienia w jednym potężnym łyku wódki.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.