Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 25: Rozmowa nie odbyła się jednak ....

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Rozmowa nie odbyła się jednak. Adrian chciał wziąć prysznic, potem Wiktor. Zrobiło się późno i zamówili do pokoju specjalność hotelu - ciasto rabarbarowe i sorbet. Kiedy Wiktor wyszedł z łazienki Adrian spojrzał na jego mokre włosy i zarys klatki spod koszulki.

- Mamy łoże małżeńskie - zaśmiał się nauczyciel i usiadł na szerokim łóżku.

- Mnie to nie przeszkadza - mruknął Adrian i położył się na wznak, kładąc ręce pod głowę.

- Poczekaj chwilkę - mruknął Wiktor i otworzył drzwi, coś przekręcił przy gałce od nich i zamknął szczelnie. Zgasił światło i położył się obok chłopaka. Leżeli w ciszy, tylko ich dłonie delikatnie się splatały. Adrian nagle usiadł i położył obie dłonie na klatce piersiowej Wiktora.

- Kocham cię - powiedział cicho - nikomu nie mówiłem tego. Kocham cię. Marzę o twoich pocałunkach, spojrzeniach i uśmiechach. Śnisz mi się, co noc, kocham cię. Całym sobą, całą moją duszą, całym ciałem - Adrian raptownie umilkł. Czuł, że się czerwieni. Dobrze, że okna były zasłonięte ciężkimi zasłonami, a światło zgaszone. Wiktor podniósł się i złapała dłonie chłopaka w swoje. Mocno je ścisnął.

- Kocham cię Adrianie. Czuję, że to coś ważnego, nie zniszczmy tego - pochylił się nad chłopakiem i pocałował go delikatnie. Adrian położył się na plecach i dłońmi poruszał wolno po plecach Wiktora, który trzymał chłopaka za twarz i wolno całował. Ich języki splatały się w namiętnym uścisku. Ręce Adriana powoli ściągnęły koszulkę nauczyciela.

- Teraz ty na dół - mruknął i przewrócił Wiktora na plecy. Chłopak zaczął bawić się jego włoskami na klatce, ledwo oddychał ze szczęścia. Zaczął go całować, powoli zszedł z pocałunkami poniżej pępka. Wiktor drgnął gwałtownie.

- Teraz ja - mruknął sapiąc z pożądania. Ściągnął z chłopaka koszulkę i spodnie. Powoli i delikatnie całował go od szyi, aż do brzucha.

- Aaaa - jęknął chłopak i przytulił się do nauczyciela. Rozkosz rozpłynęła się po obu ciałach. Nie liczyły się konsekwencje, nie liczył się świat, nawet kucharz, który przygotował posiłek się nie liczył. Tylko ta chwila, tylko oni, tylko ich cielesna miłość.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Podoba mi się bardzo. Madzia się rozkręca widzę tutaj ;)

Za to, że poczułam dreszcze na plecach przy tych zmianach pozycji.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.