Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 24: Rozpalone ognisko rzucało lekkie...

« poprzedni dopis
 

cloudjubei 73

Od: 21.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 104,


***

Rozpalone ognisko rzucało lekkie promienie na oblicze każdego osobnika, nawet Aniołów. Konwersacje powoli cichł, a on siedział pod pniem starego dębu, trzymając małe stworzenie na udach. Drapiąc, jak to miał w zwyczaju każdy, wilczka za uchem. Chciał, by reszta zaczęła ze sobą żyć, jak z rodziną, jak zgrane stado owiec. On, chciał być tylko pasterzem, który troszczy się o swe owce, mając do pomocy wiernego druha. Futrzak lizał mu dłoń, okazując tym samym ciepło i przywiązanie. Dobrze mu było. Ork zawsze żył sam, no, prawie zawsze... Kiedyś, tylko kiedy? Pamięta, rodzina, hatka, ciepło domowego ogniska... To tylko przeszłość. Kelia leżała niedaleko ogniska, okryta jego płaszczem, nie mógł pozwolić, by było jej zimno. Wilczek, który widać nawiązał jakiś mentalny kontakt z wątłą istotą, zdawał się czuć jej zimno, oraz strach. Jubei też to czuł. Poklepał delikatnie wilka po głowie.

- Idź. - Szepnął najciszej jak potrafił, widział lekki ruch ze strony legowiska kobiety. Wilk wstał posłusznie i ruszył w miejsce, które, niczym latarnia morska, świeciło mu, a także orkowi, przed oczami. Nagle urwały się wszystkie szepty, zamknął oczy, wiedział, że mały będzie ją chronił i w razie wypadku poinformuje go o tym. Wizja upojnych snów napłynęła do umysłu. Nie widział już nic, tylko małe światełko. Blask oczu pełnych żądzy w ciemnym lesie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

cichł[y]



On[,] chciał



[c]hatka




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.