Szpital -Piszmy-  zobacz opis świata »

Dopis 10:Rozpoczęły się piękne i przeklęte dni...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


Rozpoczęły się piękne i przeklęte dni wielkiej miłości. Nie rostawali się ani w szkole ani po. Gdy ona wychodziła ze szkoły, by załatwić służbowe sprawy, on stał całą przerwę przed drzwiami, czekając aż wróci. Gdy szła do domu, szedł do niej. Zamknął ją w złotej klatce, mogła być tylko z nim.

U niej był dom otwarty, ciągle kręcili się przyjaciele i znajomi. Była młoda, lubiła towarzystwo i fakt, ze po domu kręciła się rozbrykana młodzież, zupełnie jej nie przeszkadzał. W miasteczku zawrzało. Byli na językach wszystkich, plotki krążyły, oczy wścibskich śledziły każdy ich krok, gest. Byli młodzi, to nagłe zainteresowanie nie przeszkadzało im, a raczej bawiło.

Dochodziło nawet do zabawnych sytuacji. Pewnego dnia ona wybrała się do starszej, emerytowanej nauczycielki w służbowej sprawie i w trakcie rozmowy usłyszała: "Słyszała Pani, o tej nauczycielce z naszej szkoły, która trzyma się z uczniem?" Dyplomatycznie odpowiedziała: "Coś tam słyszałam" wewnętrznie tłumiąc śmiech. Było im dobrze i żadne z nich nie przejmowało się ludzkim gadaniem.

W szkole także huczało. Starszy, nobilny nauczyciel martwił się nad filiżanką parującej czarnej kawy " Tylko żeby on nie skrzywdził ją". Ale młodzież zaakceptowała ich związek bez zastrzeżeń. Młodość ma swoje prawa, a że nauczycielka swobodnie potrafiła nawiązać z każdym kontakt, była rozmowna i wesoła, pomagała każdemu kto pomocy potrzebował, zostali naturalnie przyjęci w grono znajomych. Tu nie było zawiści, złych spojrzeń. Zaakceptowano ich związek bez zastrzeżeń i wszyscy bawili się doskonale.

Była to dziwna para (nawet jak na tamte czasy), nie obnosili się ze swym uczuciem, ich ręce nie splatały się, nie zaskakiwano ich na imtymnym pocałunku, ale gdy ktoś był w pobliżu nich czuł jak między nimi wrzało. W gronie bliskich wyraźnie czuło się, że są oni i cała reszta. Porozumiewali się krótkim spojrzeniem, mimiką lub gestem, a cały zewnętrzny świat znikał i byli tylko oni. c.d.n.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Podoba mi się ta historia!


Czekam na ciąg dalszy i na potwierdzenie tych słów + z góry za całokształt  ^^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.