Szpital -Piszmy-  zobacz opis świata »

Dopis 22:Rozważania singla...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


Rozważania singla.

Tak od pewnego czasu dręczy mnie pytanie. Czy istnieje przyjaźń między kobietą i mężczyzną?

Podobno tak, choć dużo zapytanych przeze mnie dziewczyn kwitowała to pytanie niedowierzającym uśmiechem. "Głupoty prawisz" mówiono mi. A ja z uporem maniaka próbowałam znaleźć pozytywny przykład. Pytałam znajomych. Męska populacja zarzekała się, że tak. "Mam wiele przyjaciółek" powiedział mi znajomy. Co miał na myśli? Zmieniał dziewczyny jak rękawiczki, jednak dużo z nich pozostawało z nim potem w przyjaznych relacjach. "On taki jest" kwitowały zmiany z pobłażliwym uśmiechem. Ale czy to była przyjaźń, o którą pytałam? Chyba nie, raczej ucieczka przed odpowiedzialnością, lub nie trafił na swoją połówkę. Inny zarzekał się, że mnie tylko lubi, że dobrze się ze mną gada. I co? Po długiej znajomości zdecydowałam się na stanowczy krok: zerwałam znajomość. Dla mnie był tylko kumplem do zwierzeń, miłym kompanem na chandrę. On zaczął mi bajdurzyć, jaka to jestem wspaniała, próbował wejść z buciorami w me prywatne życie. Brrry. Zerwałam kontakt, a on "...dlaczego mnie nie poznajesz?" Gdy mu powiedziałam "nie jestem dla ciebie", miał taka smutną minę. Po cholerę miałam mu dawać nadzieję? Ja szukałam przyjaźni, on mnie.

Często tez słyszę: "Na starość nie będziesz sama. Będzie miał kto podać szklankę wody, gdy będziesz chora." Co za banał. A kto mi zagwarantuje, że to nie ja będę musiała schorowana kręcić się koło niego?

Więc istnieje taka bezinteresowna przyjaźń między przedstawicielami odmiennej płci? Może to tylko ja nie mogę takiej spotkać? Bo jakoś tak się dziwnie składa, że moje znajomości z facetami kończą się, gdy widzę ich maślane oczy.

Czy wreszcie ktoś uszanuje mój wybór: mogę być ci pielęgniarką, przytulanką, poduszką do zwierzeń, a nie kobietą w dosłownym tego znaczeniu?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

przyjazn damsko-meska = z przyjacielem gejem :D on na pewno sie nie bedzie podwalal... :)


w sumie mam jednego przyjaciela nie-geja, ale jest on rownoczesnie moim bylym - bylismy ze soba jakies dwa miesiace, stwierdzilismy ze to nie to, no i od tej pory jestesmy wspanialymi przyjaciolmi, wiec jednak jest to mozliwe... :)


pozdrawiam!


Dzięki, zwracasz mi wiarę w męską populację. :) A co do gejów, chodzi za mną myśl, by o nich tu też napisać, ale muszę odczekać caaaałe 5 dni. Chyba, że ktoś wreszcie się dopisze.


Hmmm ja głównie mam przyjaciół chłopców... No ale mam 15 lat... Ja wierzę w taka przyjaźń...


Trudny temacik ale ja uważam ze taka przyjaźń jest możliwa. Sama jestem w stałym związku od wielu lat i mam przyjaciela od około 3 lat, oczywiście otarlismy się o jakieś amory w oczach ale to minęło. Myślę, że jeżeli granice są postawione jasno to taki związek jest możliwy. Duże znaczenie ma też etap życia na którym obecnie się znajdujemy kiedy ta przyjaźń pojawia sie w naszym życiu. Oczywiście panowie maja wiekszy problem jeżeli chodzi o przyjażń z kobietą, to wynika z ich natury ;-)


Fantastyczny temat, który poruszałem wielokrotnie na forach portali społecznościowych...
Powiem tak...
Nie ma takiej czystej przyjaźni :(
Choćbyśmy się bardzo starali...to prędzej czy później są wtrącenia natury fizycznej...nawet jeśli to tylko pocałunki.
Fakt... podobnie jak fire pisze, to jest możliwe, ale wcześniej była "konsumpcja".
Jeśli miałaby być od początku do końca czysta przyjaźń... to jest raczej a wykonalne... jesteśmy tylko ludźmi.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.