"Dokąd biegną sny, gdy mija noc...?"  zobacz opis świata »

Dopis 2:Rycerz Wacuś żył w zamku razem ze swoją...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Rycerz Wacuś żył w zamku razem ze swoją młodszą siostrą Gryzeldą. Wacuś nie był zwykłym rycerzem, takim jak w każdej bajce i filmie. Był to rycerz stuningowany, a raczej jego zbroja była taka. Kiedy zasłaniał twarz przyłbicą, to grała muzyka oraz wyświetlał się na niej napis "Wacuś". Kiedy poruszał się to, każdy element jego zbroi wydawał inny odgłos. I tak kiedy szedł na spacer ze swoją siostrą słychać było dźwięk kapiących kropel, podmuch wiatru, dzwoneczki czy szuranie butami po podłodze.

Wacuś nie miał przyjaciół, ponieważ inni rycerze, a nawet sam król uważali go za dziwoląga. On sam czuł, że jest inny i wyjątkowy, że nie ma nikogo takiego jak on na całym świecie. Był miłym i dobrym mężczyzną, kochał zwierzęta, bronił słabszych, pomagał w potrzebie. Kiedyś chciał pokazać, że jest odważny, myślał, że może wtedy będzie mieć więcej przyjaciół. Wyruszył, aby pokonać smoka, ale kiedy zasłonił twarz przyłbicą, wyciągnął swój kolorowy i mrugający miecz z pochwy, smok zaczął się śmiać. Ogromne, bezlitosne zwierzę przewróciło się na grzbiet i zaczęło się śmiać, aż pękło ze śmiechu. Oczywiście to wydarzenie tylko dodatkowo ośmieszyło rycerza Wacusia. Postanowił, że będzie mieszkać w ciszy z siostrą i nie będzie się wychylać ani pokazywać innym ludziom.

Żył sobie w spokoju i sielance przez dziesięć lat. W tym czasie jego siostra wyszła za mąż, a on został sam na zamku. Któregoś dnia przybiegła do niego zapłakana Gryzelda opowiadając jak to grupa ogromnych, wstrętnych orków niszczy i grabi wioski, planując atak na króla. Nikt nie dawał im rady, wszyscy uciekali przed ohydnym zapachem potworów. Wtedy Wacuś postanowił, że musi pomóc tym ludziom, którzy mu dokuczali, którzy się z niego śmiali. Wybiegł z domu i po godzinie walczył z okropnymi orkami, które najpierw się śmiały z grającej i kolorowej przeszkody, ale kiedy rycerz zaczął zadawać ciosy, przestraszyły się i uciekły. Wszyscy zaczęli uwielbiać rycerza, stał się popularny.

Tak, więc synku, widzisz - bycie innym to nic złego. Kiedyś cię docenią, nie martw się, że wyzywają cię od okularników i kujonów. To minie, bądź sobą tak jak rycerz Wacuś, a ktoś cię w końcu doceni.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

no to kasuj :)



* siostrą[,] Gryzeldą.


* przyłbicą[,] to


* poruszał się[,] to


* siostrą[,] słychać


* król[,] uważali


* takiego[,] jak


* wychylać[/,] ani


* Gryzelda[,] opowiadając


* o[/c]hydnym


* {z okropnymi orkami, które najpierw się śmiali} - orki r. niemęskoosobowy (te orki), czyli "się śmiały"


* ciosy[,] przestraszyły


* tak[,] jak rycerz


Prócz błędów gramatycznych, nic innego nie zauważyłem; opowiadanie podobało mi się, dostaje plusa :)



Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.