Rome  zobacz opis świata »

Dopis 37:Rzymianin nie patyczkując się wcale , rzucił...

« poprzedni dopis
 
Rzymianin nie patyczkując się wcale, rzucił się w jego stronę i wykonał potężny zamach od prawej strony. Galahar uskoczył w tył. Olbrzym zmuszony był od razu wykonać piruet a potem zatoczyć kilka ósemek, by opanować zabójczą kulę, najeżoną kolcami. Cały ten manewr wykonał wzorowo. Długie kolce nie drasnęły go ani razu.

„Wspaniale” – pomyślał Galahar i spostrzegł za olbrzymem nadbiegające postacie.

Wielkolud znów zaatakował. Tym razem uderzył znad prawego ramienia.

Chybił.

Od razu wyprowadził cios znad lewego ramienia.

Znów pudło.

Znowu znad prawego ramienia, a potem znad lewego i jeszcze raz znad prawego.

Galahar cały czas cofał się w tył. Nie chciał jeszcze wypróbowywać wszystkich umiejętności Rzymianina. Wiedział, że to tylko rozgrzewka przed prawdziwą walką.

- Walcz tchórzu – ryknął olbrzym, po czym z ósemki przeszedł do zataczania kół nad głową.

Kilku innych Rzymian zaczęło otaczać walczących. Ktoś zajął się rannym włócznikiem, który kurczowo ściskał rozcięte udo, by zatamować krwawienie.

„To koniec” – przemknęło przez myśl Galaharowi…
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.