Rzymianin nie patyczkując się wcale, rzucił się w jego stronę i wykonał potężny zamach od prawej strony. Galahar uskoczył w tył. Olbrzym zmuszony był od razu wykonać piruet a potem zatoczyć kilka ósemek, by opanować zabójczą kulę, najeżoną kolcami. Cały ten manewr wykonał wzorowo. Długie kolce nie drasnęły go ani razu.
„Wspaniale” – pomyślał Galahar i spostrzegł za olbrzymem nadbiegające postacie.
Wielkolud znów zaatakował. Tym razem uderzył znad prawego ramienia.
Chybił.
Od razu wyprowadził cios znad lewego ramienia.
Znów pudło.
Znowu znad prawego ramienia, a potem znad lewego i jeszcze raz znad prawego.
Galahar cały czas cofał się w tył. Nie chciał jeszcze wypróbowywać wszystkich umiejętności Rzymianina. Wiedział, że to tylko rozgrzewka przed prawdziwą walką.
- Walcz tchórzu – ryknął olbrzym, po czym z ósemki przeszedł do zataczania kół nad głową.
Kilku innych Rzymian zaczęło otaczać walczących. Ktoś zajął się rannym włócznikiem, który kurczowo ściskał rozcięte udo, by zatamować krwawienie.
„To koniec” – przemknęło przez myśl Galaharowi…
„Wspaniale” – pomyślał Galahar i spostrzegł za olbrzymem nadbiegające postacie.
Wielkolud znów zaatakował. Tym razem uderzył znad prawego ramienia.
Chybił.
Od razu wyprowadził cios znad lewego ramienia.
Znów pudło.
Znowu znad prawego ramienia, a potem znad lewego i jeszcze raz znad prawego.
Galahar cały czas cofał się w tył. Nie chciał jeszcze wypróbowywać wszystkich umiejętności Rzymianina. Wiedział, że to tylko rozgrzewka przed prawdziwą walką.
- Walcz tchórzu – ryknął olbrzym, po czym z ósemki przeszedł do zataczania kół nad głową.
Kilku innych Rzymian zaczęło otaczać walczących. Ktoś zajął się rannym włócznikiem, który kurczowo ściskał rozcięte udo, by zatamować krwawienie.
„To koniec” – przemknęło przez myśl Galaharowi…


