Padół Łez   zobacz opis świata »

Dopis 19: Samochód gwałtownie zahamował ,...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Samochód gwałtownie zahamował, wzbijając kłęby kurzu. Po kilku chwilach wyskoczył z niego mężczyzna i zaczął pewnym krokiem iść w stronę tarasującego drogę auta. Na jego twarzy malowała się złość.

- Człowieku! Co ty odpierdalasz? - krzyknął w stronę wysiadającego Roberta. Ten uśmiechnął się i strzelił mu w lewe kolano. Mężczyzna upadł z jękiem. Tymczasem Myślicki przestawił swój samochód na pobocze, wysiadł, zamknął je i zbliżył się do skulonego mężczyzny.

- Mówi ci coś gwałt zbiorowy na bezbronnej dziewczynie w dyskotece Maraton w Sosnowcu?

Gość wywalił oczy i syknął.

- A kim ty kurwa jesteś? Nic ci nie powiem.

- Żadnych nazwisk - powiedział i nacisnął spust, posyłając kulę w drugie kolano.

- Kurwa, człowieku! - leżący zaczął szlochać - to było ponad dwadzieścia lat temu.

- Dwadzieścia sześć lat temu - to mówiąc chwycił mężczyznę za włosy i zaczął ciągnąć go w stronę jego własnego auta. Otworzył bagażnik i wrzucił go do środka.

- Przejedziemy się - zamknął bagażnik i ruszył w stronę opuszczonej ciepłowni. Wszystko miał zaplanowane. Zatrzymał się pośrodku wielkiej hali. Otworzył bagażnik i wywlókł leżącego tam człowieka.

- Będę zadawał ci pytania i chcę odpowiedzi. Jeśli mnie zrozumiałeś, kiwnij głową.

Mężczyzna skinął głową, zdając sobie sprawę, że nic nie wskóra.

- Kto był wtedy jeszcze z tobą na tej dyskotece?

Widać było, że myślał intensywnie.

- O ile dobrze pamiętam to było tam dwóch braci Skalskich. Obecnie mieszkają we Wrocławiu. Był też jakiś Marek, ale nazwiska nie znam. Więcej nie pamiętam.

- Kto był prowodyrem gwałtu?

- Nie wiem. Byliśmy pijani.

- Zła odpowiedź – ponownie nacisnął spust posyłając kulę w prawe płuco. Z ust mężczyzny poleciała strużka krwi. Strzelił jeszcze dwa razy w podbrzusze.

- Chcesz umrzeć szybko czy powoli?

- Szybko.

- Dobra odpowiedź – uśmiechnął się i strzelił w głowę. Ciało upadło bezwładnie na podłogę. Rozłożył broń na części i schował w połach marynarki, po czym zadowolony ruszył w stronę niedalekiej pętli tramwajowej.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.