Samotność i smutek  zobacz opis świata »

Dopis 1:Samotność to mój znak , najlepiej...

 

uran 38

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 79,

Dopisów: 516,


Samotność to mój znak,

najlepiej się czuję na wznak,

gdy nie widzę ludzkich twarzy,

nie muszę myśleć, co innym się zdarzy,



Gdy nikt we mnie kamieniem nie rzuca,

gdy nie trafia we mnie proca,

Samotność to mój najlepszy przyjaciel,

tu czuję, że mam jakiś wzniosły cel.



Chciałbym ukryć się gdzieś w głuszy,

jeno z papierem i ołówkiem przy duszy,

by skończyć swego życia dzieje

zawarte w tytule, co samotnością zieje.



Chociaż przydałby się jaki znajomek,

co by czytał strony mi kolejne

i rzekł czasem, co skrobnąłem,

dobrze czy źle to ująłem.



Ten z "nowin tygodnia" już nie odpowiada,

może ma reportaże lub nad książką siada.

Wychwalał, bo nie wiedział, żem ja pisał te słowa;

kiedy się przyznałem, cofnięta była mowa.



Powiedział, że Iwaszkiewiczem pachnie,

tylko czy o sztuce czy życiu na dnie?

Że tajemnica jakaś się kryje w dali,

tylko czemu mi się to tak mozoli?



Wydrukowałem pierwsze trzy rozdziały

dla wydawcy, co dalej dwa kwartały

napisał o "Przestarzałym komputerze",

że pomysł dobry, chociaż pisania mi nie powierzy



Niesprawnym w pisaniu i tyle;

dużo pisać mi się nie chce,

więc zrobiłem sobie piosenkę,

co przedstawia chłopaka udrękę.



On chciałby być programistą,

co myślą pracuje czystą.

Kreuje nowe światy

nie tylko dla zapłaty.



Lecz komputer u niego stary,

co grom już nie da rady;

śmieją się z niego koledzy,

że rodzice tak bardzo ubodzy.



On jednak czepia się rady,

by wyczyścić komputer stary

z programów, co go zamulają

i programować mu nie dają



Buduje sobie serwis tani,

a klient trafia do kieszeni;

bawią się ludziska setnie,

a on zatrudnia też drukarnię.



Trochę to było oparte na krakowianina

historii, co przybył na festiwal,

bo go dawno temu zaprosiłem,

by opowiedział skąd czerpał siłę



Piosenki posłuchał mojej,

lecz nie przyznał się do historii tej,

bo sam nie roznosił ulotek

i nie był tak stary jego komputer.



I jeszcze mi gadał bzdury,

żem go chciał w mej uczelni mury.

I tak by programował co chciał,

więc po co mi taki bęcwał?

...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Przepraszam za trochę tych częstochowskich rymów i też pewnie słabą zrozumiałość tego wiersza. Pisałem bez planu i bez celu.


* ksi[ą]żką

* ro[z]działy

* \"zawierze\", chyba miało być \"zawierzy\"


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.