życie  zobacz opis świata »

Dopis 13:Seth bezmyślnie wpatrywał się w ekran...

« poprzedni dopis
 
Seth bezmyślnie wpatrywał się w ekran telewizora. Bezsenna noc - wynik braku ruchu. Nie mogąc uspokoić myśli na tyle, ażeby skupić się na jakiejś konkretnej fabule, zmienił kanał z filmowego na wiadomości. „Może mnie na tyle znużą, że usnę?” Oglądanie newsów miało też i drugi plus, pomoże mu to zbliżyć się do siebie samego, tak rozbitego, ze sprzecznymi informacjami na temat swojej osobowości. „Uchwycić ramy czasowe. Poznać gdzie jestem. To wstęp do odkrycia prawdy o sobie. Czy ta Yasmin ma rację, że jestem jej bratem?”

Z ekranu telewizora dziennikarz informował o wystąpieniu prezydenta. Krótka migawka, drobny człowiek przemawiający z mównicy. Chwilę później tego samego mężczyznę redaktor nazywa premierem. „Dwójnia" pomyślał Seth. "Jestem w dwójni. Skoro tak, to mogę być i bratem, i nie - bratem. Rola trudna, ale przecież nie na tyle, żeby w nią nie wejść. Z resztą skoro tak tu jest, to z moim wysiłkiem czy bez niego i tak będzie jak trzeba.”

To odkrycie wyraźnie go rozradowało i uspokoiło. Zasnął snując myśli, o tym, jak od rana zmieni się jego świat.

***

Staruszka odważnie weszła do pokoju. Z wiekiem wyzbyła się bojaźni - to, co jej zostało z życia, upoważniało ją, aby nie poddawać się konwenansom.

- Jak się dziś miewasz, Seth?

- Dobrze, proszę pani.

„Nazywa mnie panią, pomyślała. Nie rozpoznaje mnie”

- Odpowiadasz jak Jeremiasz. On też się zawsze dobrze czuł.

- Kim jest Jeremiasz?

Po tym pytaniu jej oczy pojaśniały z satysfakcji, że dał się wciągnąć w pułapkę. Nie pamiętać umienia ukochanego, szalonego wuja? To niemożliwe!

- A nie ważne kim jest, a w zasadzie był, bo zmarł kilka miesięcy temu. Na zawał, wiesz? Patrzył na ulicę przez okno i tak skonał przy kaloryferze w kuchni. Jakie życie taka śmierć - babcina twarz stężała na chwilę by zajaśnieć uśmiechem - ale pokaż no to swoje kolano?

Odkryła jego nogi ale zamiast kolana przyglądała się łydce ozdobionej paskudną, starą blizną. „Seth miał identyczną, ale przecież psy nie gryzą wszystkich tak samo...”
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Za to, iż w końcu ruszył z powrotem ktoś to opo ;) No i ogólnie za bardzo ciekawe rozwinięcie motywu babci niedowiarki :) tylko popraw przecinki i jest git

Od dawna chciałam się dopisać tylko nie miałam pomysłu... Dzięki Tobie coś ruszyło w mojej główce :) Dziękuję!



P.S.

Może mój dopis nie jest tak dobry jak Twój, ale mam nadzieję, że nie będzie przeszkodą do pisania dalszych części ;)

myśli[,] o tym - zbędny przecinek



[i]mienia




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.