Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 239:Siedzę już parę minut i próbuję wymyślić...

« poprzedni dopis
 
Siedzę już parę minut i próbuję wymyślić, co by tu napisać. Ale nic mi nie przychodzi do głowy.

W moim życiu jest ostatnio taaaak nudno.

Na obozie było OK.

W domu też jest OK. Powiedzmy.

W szkole... To się okaże jutro.

I niedługo te zafajdane walentynki. Jedy, ludzie się tym tak podniecają, single wpadają w depresje, a jak ktoś dostanie miłosną karteczkę to sra w gacie ze szczęścia. Mnie przestało to bawić już parę lat temu. Z miłosnego święta zrobili komerchę na całej linii. I jeszcze wkurzają mnie teksty typu: "To ten dzień jest dla zakochanych", "W Walentynki możesz powiedzieć komuś, ze go kochasz!". No, jasne. A co jak zakochasz się w kimś po Walentynkach? "Poczekaj jeszcze rok, bo chcę Ci coś w Walentyki powiedzieć, OK?". Albo, jak ludzie śmiesznie myślą. Jest wielka radość, bo chłopak kupił Ci w Walentynki różę i zaprosił do kina. A nie lepiej by było jakby robił to w zwykły dzień, częściej niż raz do roku?

W Walentynki wyjdę do centrum i uśmiechnę się do tych wszystkich niby-zakochanych par, które trzymają się za łapy, łażą i obściskują się tylko dlatego, że jakiś idiota powiedział, że dzisiaj będzie inaczej niż zwykle.

No, ale się wkurzyłam.

To, co ja pisałam...? A, no tak, nie wiem o czym napisć!

Więc kończę ^^.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Świetne;D

Cała prawda xD!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.