Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 855:Siedzę w pracyniepracy , bo więcej tu...

« poprzedni dopis
 

therine 24

Od: 31.01.2011,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 38,


Siedzę w pracy-niepracy, bo więcej tu czekania aż hafciarka skończy mielić i hałasować, niż samej pracy. Siedzę więc. I słucham Agnes Obel. I myślę. Głównie myślę. I to myślenie znów spowadziło mnie na znajome, wydeptane już ścieżki. Na Ciebie.
Jesteś mój. I ja jestem Twoja. Kocham Cię głównie za to, jaka się przy Tobie czuję – piękna, wyjątkowa, wartościowa. Warta zachodu (i wschodu jak najbardziej też). Kocham Cię za wszystkie drobne gesty, codzienne podarunki: uśmiech, spojrzenie, drobny komplement, złośliwość podszytą czułością, samoprzylepny całus na lustrze, fiołki z okazji bólu głowy...
Jesteś czuły (ale tylko trochę, ktoś mniej uważny mógłby to przeoczyć). Umiesz gotować. Nie musisz, ale umiesz. Pięknie pachniesz. Sam sobą (i może tytoniem. Dobrym, markowym tytoniem aromatyzowanym wanilią). Nie uciekasz przede mną, przed moim lękiem, przed moimi wątpliwościami. Jesteś. Po prostu jesteś. Bliżej, dalej, wbrew i pomimo. Jesteś.
I ja Cię znajdę. A Ty znajdziesz mnie. I damy sobie szansę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

* czekania[,]
* ([I] może tytoniem.

przeczytałam tekst ponownie i ani z jedną, ani z drugą uwagą się nie zgadzam ;]
Z pierwszą, bo ten przecinek według mnie zmieniłby wypowiedź, podkreślając ważność czekania, które nie jest tu szczególnie ważne.
A z drugą, bo kończę zdanie, podobnie jak wcześniej "Warta zachodu (i wschodu...". Nie widzę więc błędu ;]
Pozdrawiam,
T.

Co do owego "[,] aż". Przecinek w tym miejscu może mieć jednak sens, bo w omawianym "podzdaniu" są dwa orzeczenia.
Tzn. "(...)bo więcej [{jest}] tu czekania | aż hafciarka {skończy mielić i hałasować}(...)".

Tak mi się przynajmniej wydaje;).
Pozdrawiam.

Therine - cieszy mnie w ogóle, że zwróciłaś uwagę i wcale nie obstaję twardo przy swoim zdaniu. Wytłumaczyłaś się (tylko winny to robi :P), więc spoko :) Co do tych przecinków - no właśnie, to zależy od kontekstu i sposoby przeczytania. Widzisz, potencjalny czytelnik może to przeczytać na różne sposoby. Pozdrawiam!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.