Obóz Ostatniej Szansy  zobacz opis świata »

Dopis 47:Siedziały na podłodze lekko pochylone do siebie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Siedziały na podłodze lekko pochylone do siebie. Martyna coś tłumaczyła, a Aga z uśmiechem kiwała głową. Ktoś zapukał. Do domku wszedł chłopak o fioletowych włosach i żółtych spodniach. Punk z zakolczykowaną wargą. Martyna podniosła się i bojo wyszła naprzeciw. Za nią stanęła Pastuch i Aga.

- Czego? – Zapytała wkładając ręce do kieszeni spodni.

- Krowa wzywa do stajni, kurwa jakimś posłańcem zostałem – chłopak wzruszył ramionami. – Za chwilę jakiś apel, jak dla przedszkolaków, kto się spóźni będzie miał przesrane. – Uśmiechnął się do Pastucha i wyszedł.

- Apel? To ja wytłumaczę wszystko! – Biblijna Dziewica podniosła się z łóżka. Poprawiła włosy i wyprostowała sukienkę. Aga zaśmiała się i wyjrzała przez okno.

- Widziałyście jak mu się podobam? – Pastuch usiadła na ziemi i zaczęła myśleć o ślicznym chłopaku. Martyna postanowiła umyć zęby. W pokoju były cztery łóżka, miska i na pół złamane lustro. Trzy krzesła plus dwie niskie szafy miały stworzyć przytulne wnętrze. Nie tworzyły.

- A gdzie woda? – Martyna zajrzała do pustej miski. Dziewczyny wzruszyły ramionami.

- Może mamy się nie myć? – Zauważyła wesoło Aga.

- Nie myć, same jesteś brudasy – wyszeptała piegowata do głosów, które zaczęły jej opowiadać o robakach i brudnych stopach. Aga popukała się w czoło.

- Idę poszukać jakiejś wody, bo kurwa mam zamiar mieć wszystkie zęby po powrocie – Martyna wyszła trzaskając drzwiami. Skierowała swoje kroki do domku numer pięć. Zapukała, ale nikt jej nie otworzył. Weszła. W środku siedział chłopak, który bawił się zapalniczką.

- Hej, nie wiesz gdzie jest woda? – Martyna zapytała radośnie. Chłopak lekko podniósł się z łóżka, a w końcu wstał.

- Niee – powiedział wolno.

- Acha, to idę – piegowata odwróciła się.

- Czekaj! Masz imię? – Zainteresował się.

- Mam – zaśmiała się i wyszła radośnie skacząc.

- Dla mnie i tak będziesz Piegus – chłopak uśmiechną się i zaczął podopalać wystające nitki z poszewek. Dziewczyna nagle zawróciła i usiadła na łóżku obok chłopaka.

- Pomożesz? – Zapytała wskazując zielonymi oczami na zapalniczkę. Kiwnął głową.

- Słuchaj taki jeden chciał mnie zgwałcić, szykuję zemstę, potrzebny mi ogień – zamrużyła oczy i uśmiechnęła się słodko. Chłopak chwilę się wahał.

- Łukasz – wyciągnął dłoń.

- Martyna – uścisnęła dłoń. Poczuła lekkie elektryzowanie. – To jak? – Zapytała lekko.

Już miał odpowiedzieć, gdy zaczął bić dzwon. Dźwięki rozeszły się po całym obozie.

- Apel – mruknął chowając chowając zapaliczkę do sprytnej kryjówki - w podeszwie buta.

- No to chodź – pociągnęła go za rękę i wyszli.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Hehe, fajnie. Tylko mam parę uwag technicznych.

- nie mógł bawić się zapałkami, bo miał tylko przy sobie zapalniczkę.

- zapalniczkę ukrywa w skrytce pod podeszwą buta a nie w kieszeni;)

poprawiam :)

A i jeszcze jedno - to stwierdzenie \"Podpalacz\". Skąd o tym wiedziała?;> Przecież nie każdy kto bawi się zapalniczką jest podpalaczem,nie?

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.