Przeszłość  zobacz opis świata »

Dopis 9: Siedziały w kawiarni i piły herbatę...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Siedziały w kawiarni i piły herbatę, podjadając ciastko i udając, że wcale nie mają na nie ochoty. Takie dietetyczne zmyłki, którymi oszukiwały tylko siebie. Anna powiedziała przyjaciółce o śnie, ale Marlena była jakaś nieobecna.

- Wiesz, zapraszam cię w piątek na kolację, poznasz mojego chłopaka…

Anna podskoczyła na krześle i odgarnęła kosmyk włosów z policzka.

- Masz chłopaka? – zapytała zaskoczona. Wydawało jej się, że przyjaciółka miała narzeczonego, ale… tak, przypomniała sobie. Zdradził ją jakieś pół roku temu, a teraz ma kogoś?

- Mówiłam przecież – Marlena westchnęła i upiła łyk herbaty.

- Aha. Przyjedziemy, jasne. A wiesz gdzie jest ta ulica?

I temat znów potoczył się o Annie i jej problemach.



*

Krzysztof i Anna siedzieli na fotelu, przytuleni i czytali książkę. Tę samą, równocześnie, bo nie mogli się zdecydować, które ma zacząć, a na tę pozycję czekali długo. Zdecydowali, że będą czytać razem. Co prawda troszkę oszukiwali czytając do przodu, kiedy nie było drugiego z nich, no, ale kto by wytrzymał takie napięcie? Dzwonek telefonu wyrwał ich z przytulnego lenistwa.

- Proszę? Za ile będziemy? A gdzie? – Anna zerwała się z fotela gwałtownie i cały czas trzymając słuchawkę przy uchu zaczęła ściągać spodnie od dresu. – Przecież pamiętam! Jesteśmy w sklepie i kupujemy wino, będziemy za dwadzieścia minut.

Krzysztof spojrzał pytająco na nią, kiedy Anna zaczęła biegać po mieszkaniu w staniku i majtkach.

- Marlena! Zaprosiła nas, a ja zapomniałam…



*

Był TEN dzień. Anna od rana denerwowała się, spała nawet nieźle, nie śniło jej się nic, wiedziała, że to może z nerwów? Chciała zadzwonić do Marleny, ale przypomniała jej się kolacja u niej. „Gdzie wino?” – zapytała przyjaciółka już przy wejściu, a potem dodała nagannym tonem „Zapomniałaś o kolacji”. Nie miała nic na swoją obronę. Zapomniała to fakt. Potem jak wychodzili Marlena powiedziała coś dziwnego. „Znów było o tobie, nie mogłaś udawać, że cię obchodzę ja i mój chłopak?”. Nie mogła zadzwonić. Czuła się trochę winna, ale przecież powinna zrozumieć, że ona ma problemy. „A któż ich nie ma?” – zapytał cichy głosik w głowie. Czternasta. Ubrała się w wizytową marynarkę i spódnicę, uczesała się starannie i wyszła odczytując po drodze sms’a od Krzysia „Będzie super!”. Musi. Zaniedbała trochę studia, nie chodziła na wykłady, tylko czasami na ćwiczenia. Musiała wziąć się w garść, musiała!

- Przybywam – mruknęła siadając za kierownicą i odpalając auto.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* ciastk[/o][a]
* na fotelu [/,] przytuleni
* Co prawda[,]
* oszukiwali[,]
* no[/,] ale
* i[,] cały czas
* przy uchu[,]
* {BYŁ TEN dzień.} - może lepiej: "Nadszedł TEN dzień."?
* z nerwów[/?][.]
* tonem[:]
* Zapomniała[,] to
* Potem[,] jak
* wychodzili[,]
* obchodzę[,] ja
* uczesała [/się] starannie
* wyszła[,] odczytując
* po drodze [/sms'a][SMSa]
* Krzysia[:]
* mruknęła[,] siadając


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.