Uzależnienie  zobacz opis świata »

Dopis 4:Siema , jestem Pudło . I niech nikt nie klaszcze...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Siema, jestem Pudło. I niech nikt nie klaszcze, bo to jest żałosne. I niech nikt się nie wita, zaraz was wycałuję. O, ciebie nie. Nie lubię pryszczy, sorry. O! Masz dołeczki… Dawaj ryja, zaraz cię obcałuję!

Wyobraźcie sobie, że idę do sklepu z damską odzieżą. Ot, oglądam sobie ubrania, ale nic na mnie nie pasuje. Jestem za gruba, nie zmieściłabym się pewnie w największe L firmowych sklepów. Moim uzależnieniem nie jest jednak to, że umartwiam się swoim apetycznym ciałkiem, ale coś innego. Kupowanie kolczyków. Uwielbiam! Kuszą, mienią się, wołają, cmokają, wabią i mrugają zalotnie. Zawsze oglądam je, dotykam i podziwiam. Nie kupuję jednak ich na chybił-trafił, ani nie kupuję ich, żeby mi do czegoś pasowały. Kupuję te zajebiste. Miałam kiedyś wizję, że przekówki to są najpiękniejsze kolczyki na świecie. Kupiłam ich z dziesięć par i igłę w aptece. Przekułam sobie lewe ucho i prawe. Sama. I hopa, kolczyki w świeże i krwiste otwory. Bolało jak cholera, nie mogłam spać na żadnym z boków, bo tak kłuło i szczypało. Jednak byłam dumna z siebie, że mam tyle kolczyków, pięknych i atrakcyjnych! Teraz mam tylko w lewym uchu pięć dziurek i dwie normalne, takie co pani mi przekuwała pistoletem. Potem moje uzależnienie sięgnęło zenitu. Kupowałam mnóstwo kolczyków, wiszących, szeleszczących i kolorowych. Wszystkie pokochałam od razu. A potem nagle… BUM! Wyhaczyłam, że można robić samemu kolczyki. I tak oto mam mały warsztat w domu i tworze samodzielnie. Moje uzależnienie jest straszne, bo nadal potrafię wydać mnóstwo pieniędzy w sklepie z biżuterią. Mam około trzysta par kolczyków, więc ogólnie wesoło…

Tee, pryszczaty! Co śpisz? Teraz ty opowiesz, he?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* chybił-trafił[/,]

* takie[,] co pani

* i tworz[ę]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.