Niefortunna czarownica  zobacz opis świata »

Dopis 3: Skąd przybywasz niewiasto...

« poprzedni dopis
 
- Skąd przybywasz niewiasto czcigodna?

Skąd wiatr przywiewa hożą jak łanię nam?

Czy czasem nie zorza zeszła z nieba łagodna,

czy może to piękny, szumiący zboża łan? - kwieciem poezji i szarmanckim basem,

przy nienastrojonej lutni akompaniamencie,

popieścił jej godność swoim... humorem,

lecz wyrżnął się w grabie i zobaczył na firmamencie...

- Gwiazdy! Jakie piękne! - krzyknęła z przejęciem Lyndel - Kocham, kocham, kocham! - piszczała, aż z pobliskiej góry, ku oniemieniu wszystkich mężczyzn zaczęła schodzić lawina.

Niezauważywszy nadchodzącego niebezpieczeństwa, nieświadoma czyhającej ich zagłady biegała dookoła i obściskiwała z radością wszystkich, powodując u nich pomniejsze kontuzje.

Wtedy, gdy będący z nimi znachor opatrzył połamane od uścisków żebra i pomiażdżone dłonie, jeden z obecnych zakrzyknął:

- Panowie! Szlachta! NiebezpieCzeństwo! Nadchodzi! Drużynę! Załóżmy! By bronić! Naszej! Porzebującej! Pomocy! Towarzyszki!

Głucha cisza zapadła, a mężczyźni popatrzyli po sobie i pokiwali głowami z uznaniem. Do tej pory, byli jedynie dla siebie braćmi krwi, wygnanymi z Popapranego Dworu za zbyt wielki rozsądek, ale teraz mogą stać się Drużyną.

- Masz mój topór! - postanowił Pierwszy.

- I mój miecz masz, tak powiem! - dodał Drugi.

- I mój łuk! - dodał Trzeci.

- I mój kociołek! - dodał piskliwym głosem krasnal.

Wielka konsternacja pojawiła się w Drużynie i ludzie szeptać zaczęli. Ale znalazł się ktoś, ktoś odważny, człowiek czynu i legendarnego intelektu (jego braku), któryzawsze wiedział, co w takiej sytuacji należy począć.

- A ty co tu robisz? - zapytał Pierwszy.

- Czego chcesz tutaj ty, właśnie? - dodał Drugi.

- Właśnie, czy mogę się dołączyć do ruchu równouprawnienia dla krasnali? - poprosił Trzeci.

Ale krasnal nic nie odpowiedział, stał tak tylko sparaliżowany strachem i próbował wydukać:

- La... La.... La....

- On chyba śpiewa - powiedział Pierwszy.

- La... La...

- On śpiewa, myślę że - powiedział Drugi.

- La...

- Laaa - zaintonował Trzeci.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

szarmanCkim*


nieświadoma*


dookoła*


 


Porąbany wpis xD Ale ładny wierszyk na początku ;p


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.