Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 94:Słowa Kelii zaskoczyły Varaila tak bardzo...

« poprzedni dopis
 
Słowa Kelii zaskoczyły Varaila tak bardzo, że zamarł w bezruchu na pewien czas. Wydały mu się majaczeniem, jednak nie dane mu było rozważyć ich w spokoju. Z zadumy wyrwał go łopot potężnych, błoniastych skrzydeł. Goniec podniósł głowę.

Smok zniżył lot nad ogrodem, obrócił głowę w prawo, przyglądając się trzem istotom, które tam przebywały. Na jego grzbiecie Eldan dostrzegł dwie sylwetki. Jedną z nich rozpoznał od razu.

Yngvild.

Zdało mu się, że dosięgła go fala lodowatego powietrza. Instynkt przejął kontrolę nad jego ciałem. Uchwycił włócznię, sposobiąc się do rzutu. Cisnął swym orężem, nie mając wielkich szans na powodzenie, jednak jakimś cudem trafił.

Grot włóczni uderzył w łuski na lewym boku smoka, tuż pod jego lewym skrzydłem. Żelazo jednak nie było w stanie przebić naturalnego smoczego pancerza. Oręż odbił się jeno od twardych łusek nie czyniąc smokowi żadnej szkody i, wirując nieregularnie, nieszkodliwie spadł w trawę. Eldan mógł już tylko bezsilnie patrzeć, jak unoszący na swym grzbiecie porwaną Wikinkę smok oddala się coraz bardziej. Podmuch wiatru przyniósł ze sobą cichnący, szyderczy śmiech.

- To nie koniec. Dopadnę cię, plugawa istoto - wysyczał Varail przez zaciśnięte zęby. - Nie wygrałaś jeszcze, radość twa przedwczesna. Słyszysz? Spotkamy się jeszcze i wtedy przeklniesz ten dzień, pomiocie Otchłani.

Zamilkł i usiadł ciężko na trawie, jakby ten wybuch pozbawił go nagle wszystkich sił. Nie odrywał jednak wzroku od linii horyzontu, od punktu, w którym zniknął mu z oczu smok.



Nerian, który przypadkiem spojrzał w twarz Gońca, poczuł, jak na ten widok przebiegł mu wzdłuż kręgosłupa zimny dreszcz. W oczach Varaila płonęło szaleństwo. Widział to już nie jeden raz. To był wyraz twarzy człowieka ogarniętego tylko jedną myślą. Pragnieniem zemsty.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Podpisuję się pod tym, co napisała Tess - porwanie było umówione i ma dojść do skutku :) A za tego smoka to ja Ci kiedyś wsadzę włócznię... nie pytaj, gdzie :P W końcu Matką Demonów jestem, nikt mojemu Smokowi bezkarnie nie będzie w oku dłubał! Pozdrawiam.

A tak może być?



Hagath, to raczej Eladan wrazi włócznię Matce Demonów. Doprowadziła go do szewskiej pasji.

*[ł]uski

*nie by[ł]a

*nie[/d]szkodliwie

*nieszkod[l]iwie spad[ł]

*m[ó]gł

*bardziej. [P]odmuch wiatru

*śmiech[.]

*wys[/z]yczał

*pozbawi[ł]

*znikną[ł]

*myśl[ą]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.