Księżniczka  zobacz opis świata »

Dopis 4: Słowa powoli rozpłynęły...

« poprzedni dopis
 

matthaeus 82

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 68,


***



Słowa powoli rozpłynęły się w zapadającym zmierzchu. Ale ona nawet tego nie zauważyła. Zamknęła oczy i przestała oddychać, jakby można było zrobić to tak po prostu.



Odsłoniła twarz, odgarniając nieuporządkowane kosmyki czarnych, niczym jej słowa, włosów. Podeszła do swojej szafki i wyjęła scyzoryk. Prosto do toalety. Byle nie patrzeć.

Za drzwiami czekała Śmierć. Uśmiechnęła się i wskazała jej zlew. Spójrz w lustro – powiedziała. W lustrze nie było nic. Nic, czego byłoby jej żal. Nic co kochała. Śmierć ujęła scyzoryk i delikatnie przecięła żyłę. Nie na wskroś. Wzdłuż. Tak jest skuteczniej.



Słowa nie mogą być mądre. Słowa mogą dobrze lub źle opisywać rzeczywistość. Mądry jest ten, kto wie, którego słowa użyć, by opisać istotę rzeczy. Jaka rzecz by to nie była.

Mądrość uśmiechnęła się sama do siebie i otworzyła księgę. Opasły tom określał Losy. Dłonie powoli przekładały puste kartki. Dwie ostatnie Księżniczki umarły. Mądrość miała do pogadania ze Śmiercią.



Sędziwa Dama zamieszkiwała niewielki dworek na szczycie skarpy. To tak niezwykle banalnie wymowne. Dworek był oczywiście bliski rozpadu. Dama była oczywiście samotna, lecz jakże zajęta. Dama nie pamiętała, kiedy miała choć chwilę wolnego. Jej serce nie biło. Nie musiało, serca Księżniczek biły za nie. Do dworku zbliżały się bosonogie postacie.



Trzy siostry spotkały się po raz pierwszy od dawna. Tylko Mądrość mogła to sprawić. Miłość i Śmierć zachowywały się, jakby nie należały do jednej rodziny. Ich współistnienie gwarantowało porządek. Jednak Śmierć odważyła się zmienić trajektoria Losów. Mądrość po raz kolejny musiała przywrócić równowagę. Miłość musiała po raz kolejny zabić Śmierć.



Mężczyzna w białym kitlu usłyszał krzyk, potem kolejny. Dwa różne głosy. To rzadko zdarza się w kostnicy. Tutaj ludzie nie żyją. Tutaj ludzie nie krzyczą.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Zimno mi się zrobiło od tego krzyku...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.