Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 3: Słucham ...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


- Słucham - rzucił w słuchawkę odkładając książkę.

- Tak to ja. A o co chodzi? - odkładając książkę na półkę przy oknie wstał zmierzając do wyjścia na korytarz. Wtedy ich spojrzenia skrzyżowały się. Uśmiechnął się lekko i wrócił do rozmowy wychodząc z przedziału.



***

Dzwonek telefonu rozbrzmiewał przyjemną melodią.

"Kolejny ciekawy szczegół w tym facecie" - przemknęło jej przez myśl.

W tym właśnie momencie jego wzrok spotkał się z jej spojrzeniem. Trwało to może sekundę, może dwie, ale sprawiło, że nogi zrobiły się jak z waty i przez jej ciało przebiegł lekki dreszcz.

Mężczyzna wyszedł, pozostawiając za sobą miła aurę i subtelny zapach perfum. Miała wrażenie, że zemdleje. -"Rety. Zachowuję się jak nastolatka" - zganiła się w myślach, jednak z drugiej strony wiedziała, że to całkiem naturalne, kiedy jedna osoba interesuje się drugą. Stał za drzwiami przedziału i rozmawiał przez telefon. Mówił spokojnym, przyjemnie ciepłym głosem i choć treści rozmowy nie rozumiała, to i tak najważniejsze było to, że ów człowiek zerkał co jakiś czas w jej stronę. Zdjęła okulary, które potrzebne były jej tylko do czytania, delikatnym ruchem ręki poruszyła włosy i usiadła odprężając się.

- Jak tylko wejdzie, zacznę rozmowę - powiedziała do siebie pod nosem i wsłuchała się w stukot kół.

Po chwili drzwi przedziału otworzyły się, a mężczyzna przeszedł obok niej i zajął swoje miejsce.

- Przepraszam za telefon.

- Nawet w podróży nie dadzą spokoju - powiedziała jednocześnie wraz z nim

Roześmiali się oboje.

- Tak. To fakt - odparł. - Krzysztof jestem.

- Justyna - odpowiedziała. - A jeśli chodzi o telefon, to nic się nie stało.I tak nie mogłam się skupić na artykułach - powiedziała gryząc się w język. Jednak było już za późno.

- Zapewne to ten stukot kół, tak cię rozprasza - powiedział wymijająco Krzysztof.

- Prawdopodobnie tak - powiedziała, dziękując mu w duchu za pomoc.

Jednak Krzysztof doskonale wiedział co tak naprawdę myślała i pochlebiało mu to.

- Pierwszy raz w podróży? - zapytał.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.