Słysząc to, trzej mężczyźni ruszyli sprintem goniąc Johna, jednak nie wiedzieli, że on ich pobije. John,udając, że nie ma szans, stanął i wyciągnął rękę w stronę jednego mężczyzny, imitując oddanie torebki. Jednak kiedy osiłek wyciągnął rękę, żeby przejąć łup, John szybkim ruchem uderzył go twarz. Dwóch następnych wielkich facetów rozłożył kopniakiem obrotowym, a potem uciekł. Przechodnie byli w szoku, gdy nagle wszystkich uciszył policjant:
- Wszyscy spokój!
Policjant podszedł do drugiego człowieka i powiedział:
- Kolejny Bruce Lee, jakiś debil znów zgrywa mistrza sztuk walki, mamy już takich setki. Boże, litości, co mam zrobić.
- Wszyscy spokój!
Policjant podszedł do drugiego człowieka i powiedział:
- Kolejny Bruce Lee, jakiś debil znów zgrywa mistrza sztuk walki, mamy już takich setki. Boże, litości, co mam zrobić.


