Zwierze prastare  zobacz opis świata »

Dopis 46:Stała zdyszana w przejściu . Dłonią...

« poprzedni dopis
 
Stała zdyszana w przejściu. Dłonią zasłaniała usta, a z oczu płynęły łzy. Drugą rękę kurczowo trzymała zaciśniętą na fałdzie sukni.

- Co wy... - wykrztusiła. - Co ty robisz...

- Uciekaj, Glenn! - ryknął George. Nagle poczuł jak żelazny pręt wychodzi z jego nogi. Odetchnął z ulgą i mrugnął. Gdy otworzył oczy, zobaczył zbliżający się do jego twarzy pogrzebacz. Jęknął tylko, a potem nie czuł już nic. Glenn wzdrygnęła się w konwulsyjnym odruchu, widząc jak żelazny pręt rozłupuje czaszkę jej przyjaciela. Zrobiła parę kroków w tył aż plecami dotknęła framugi. Osunęła się powoli na ziemię, widząc jak zabójca jej przyjaciela powoli wstaje znad zwłok, upuszcza pogrzebacz i wolno podchodzi do niej.

- Uciekaj! Uciekaj! Uciekaj! - w jej głowie rozbrzmiewały ostatnie słowa Georga. Był coraz bliżej. Spojrzała mu w oczy.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.