Ukocenie   zobacz opis świata »

Dopis 11: Stałam na środku pokoju...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Stałam na środku pokoju. Dookoła były pudła, pudełeczka, koszyki, szafki, znów pudełka. A ja wśrodku tego. Oddychałam pełną piersią. Z dnia na dzień rzuciłam pracę, powiedziałam rodzinie dowidzenia i ciepło pocałowałam najbliższych. Teraz samotnie stałam na środku pokoju w kamienicy, która była moja. Podpisałam już papiery, zawiozłam jakieś dziwne dokumenty i dostałam klucze. Na dole mieszały jakieś trzy rodziny, nie wiedziałam kim oni są, co robią i jak mi mają płacić za czynsz. Uśmiechnęłam się do siebie i sięgnęłam do pierwszego pudełka, które były pełne rzeczy niezbędnych. Wyciągnęłam kocie posłanie, miseczkę w małe myszki, grzechotkę, kocie żarcie i taki ładny kombinezon dla kotów. Kobieta w sklepie twierdziła, że takie coś jest mi niezbędne. Kiedy goniłam Fryderyka wśród pudeł i kurzu i nawoływałam go, aby tylko przymierzył kubraczek zrozumiałam, że dałam sobie wcisnąć bubel. Fryderyk w nowymi miejscu czuł się świetnie. Zwłaszcza podobała się mu kuchnia w której na stole stał pusty koszyk na owoce. Teraz był to koci koszyk do spania. Spojrzałam smutno na posłanie, które mu kupiłam.

- Owoców w nich trzymać nie będę - mruknęłam usiłując wyciągnąć kota z koszyka. Mój błąd. Przyznaję, że może za mocno szarpnęłam czy coś. Podrapał mnie po dłoniach, które zaczerwieniły się i zaczęły piec. Za karę schowałam mu kocie żarcie w puszce do szafki.

- Nie wyciągniesz i nie otworzysz! - zagrzmiałam groźnie - A za karę dostaniesz wątróbkę... - zaśmiałam się. Wcale mi nie przeszkadzał fakt, że kot puszki nie potrafi otworzyć, nie wspominając o szafce. Zaczęłam rozpakowywać rzeczy, chowając to tu to tam. Usiadłam na chwilę na szerokim parapecie, na którym planowałam czytać rano albo wieczorem książki przykryta moim ulubionym kocem.

- Fryderykcorobisz? - zapytałam bez tchu, bo kot coś wyraźnie szarpał i z czymś się mocował. Zeskoczyłam z parapetu i ruszyłam do dużego pokoju. Czy ja coś mówiłam o jakimś ulubionym kocu?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

za to, że ja je zanidbałam, a Ty ładnie kontynuujesz;]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.