Prywatne  zobacz opis świata »

Dopis 3:Stanęła przed drzwiami i czekała , aż...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Stanęła przed drzwiami i czekała, aż się rozsunął, aż upragnione ciepło buchnie jej w twarz, jak będzie powoli odtajać i cieszyć się, że oto kupuje zimowe ubrania. Drzwi się jednak nie rozsunęły. Zauważyła kartkę „ Z powodu mrozu mechanizm zamarzł. Proszę wejść wejściem ewakuacyjnym”. Na szczęście owo wejście okazało się drzwiami obok. Weszła i poczuła jak było jej zimno.

Palce szczypały i piekły, nogi domagały się nowych, suchych ubrań, a płuca bolały od ciepłego powietrza. Usiadła na najbliższej ławce i zaczęła ściągać przemoczone ubrania. Po chwili była tylko w jednej bluzce, spodniach i butach. Szalik, rękawiczki, kilka wart bluz i kurtkę wzięła pod pachę.

Ruszyła na sklepy.

Market nie był duży, parę sklepów z ubraniami, jeden sam spożywczy i mały bar, który był jeszcze zamknięty. Po pół godzinie Weronika posiadała już porządne buty, ciepłe spodnie i rajtuzy oraz wielką puchową kurtkę. Pochłonięta zakupami nie zauważyła, że na dworze robi się coraz ciemniej, a śnieg pada coraz bardziej z każdą sekundą powiększając zaspy.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.