Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 106: Stella obrzuciła nieprzytomnym...

« poprzedni dopis
 

asiula 27

Od: 29.10.2006,aktywny: ostatni miesiąc

Tekstów: 3,

Dopisów: 86,


***

Stella obrzuciła nieprzytomnym spojrzeniem najbliższą okolicę, szczególnie dużo uwagi poświęcając miejscu, z którego pochodził głos. Z pewnym zdziwieniem zauważyła dwóch mężczyzn z równie zdziwionymi wyrazami twarzy. Rozbawiło ją to, ale spróbowała zachować powagę. Uśmiechnęła się.

- Twoje imię? - Dotarło do niej, że nieznajomy czeka na odpowiedź. - Chyba nie. - Wyraz osłupienia na jego twarzy, dał jej do myślenia.

- Reavan to twoje imię?! – Olśnienie przyszło nagle.

- Tak. Jam jest Elf Reavan.

- Elf? Myślałam, że Elfy są tylko w bajkach, albo że... – „wymarły”, chciała dodać, ale szczery i niepohamowany śmiech, mężczyzny towarzyszącego jej rozmówcy, zagłuszył wszystko i spłoszył leśną zwierzynę. Stella spojrzała zdezorientowana na nowo poznanego i zapytała, spostrzegając w jego twarzy zdumienie pomieszane z niepewnością:

- Twój przyjaciel aby na pewno dobrze się czuje?

- Ma ostatnio dużo zmartwień, ale jego reakcja jest jak najbardziej prawidłowa. - Odpowiedział głosem nie zdradzającym żadnych emocji. Dziewczyna z rosnącym niepokojem obserwowała Eldana. Ten zaczął się powoli uspokajać. Oczami pełnymi łez spojrzał na towarzysza podróży, potem na Stellę, a potem... Długo jeszcze nie mógł się nie śmiać, spoglądając jedynie na dziewczynę. Nie wiadomo ile czasu by to jeszcze trwało, gdyby nie wyprowadzony z równowagi Reavan, który zakrzyknął gromkim głosem:

- Zapomniałeś już po co tu jesteśmy?! - Śmiech ucichł tak nagle jak się pojawił, a przez twarz, rozbawionego dotąd, Gońca przebiegł grymas... bólu?



***



Nie opowiedzieli jej wszystkiego o celu swojej podróży. Czuła to, ale jednocześnie miała świadomość, że w tej chwili lepiej nie pytać. Nie wiedziała, czy im zaufać. Jej przeczucie milczało na temat nowo przybyłych. Wiedziała natomiast doskonale, że żaden z nich nie orientuje się w okolicy oraz że zbliża się noc, a bez schronienia nawet w najspokojniejszej części tego lasu, nie są bezpieczni. "Mam im pomóc?" - próbowała jeszcze wymusić jakąś odpowiedź z głębi siebie. Decyzję musiała jednak, po raz pierwszy w takiej sytuacji, podjąć sama.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

No, pierwszy raz taki długi dopis w moim wykonaniu. Mam nadzieję że nadaje się do czegoś, poza usunięciem... Czekam na Wasze komentarze.

Zamiast "albo że... - Chciała dodać, że wymarły, " ja bym napisał "albo że... - Wymarły, chciała dodać".



Poza tym bardzo ładnie, ale niestety nie mam punktów na oceny już :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.