Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 118: Stella przebudziła się bardzo...

« poprzedni dopis
 

asiula 27

Od: 29.10.2006,aktywny: ostatni miesiąc

Tekstów: 3,

Dopisów: 86,


***



Stella przebudziła się bardzo wcześnie. Dręczyła ją ostatnia rozmowa z Elfem. Wiele opowiedział jej o podziałach jakie nastąpiły między Elfami podczas Wojny i po niej. Ale także o tym jak on oddzielił się od rodziny i przyjaciół. Obrazy, które swą opowieścią przywołał z jej pamięci krążyły w głowie dziewczyny na jawie i we śnie. Nie dawały jej spokoju. Dlatego wstała bladym świtem. Musiała coś robić, zająć się czymkolwiek, by dać sobie czas na ułożenie myśli. Wychodząc z "mieszkania" spojrzała przelotnie na swych pogrążonych we śnie gości.



***



- Gdzie Eldan? - Usłyszała szorstkie pytanie zaraz po powrocie.

- Nie wiem. Gdy wychodziłam, jeszcze spał. - Odpowiedziała lekko wystraszona zmianą, jaka zaszła w stosunku Elfa do niej.

- Nie widziałaś go na zewnątrz? - Zapytał już łagodniej.

- Nie. Nikogo nie widziałam. Może wyszedł się przewietrzyć. Wczoraj chyba nie był w najlepszej kondycji? - Wysunęła nieśmiałe przypuszczenie.

- Zbyt długo go nie ma. A skoro tak, muszę ruszyć na poszukiwania. Dziękuję ci za gościnę. Żegnaj.

- Czekaj! - Krzyknęła do odchodzącego już mężczyzny. - Przecież musisz się posilić przed drogą. Złowiłam kilka dużych ryb, szybko je przygotuję. - Zatrzymał się, lecz nie zawrócił. - Proszę - dodała Stella.

"Ostatecznie ma rację. Muszę coś zjeść. A Eldan poradzi sobie sam. Zresztą mógł siedzieć tu, zamiast zapuszczać się samotnie w las!" - pomyślał ze złością.



***



- Dziękuję za wszystko, a teraz naprawdę muszę już iść. - Słowa Elfa zabrzmiały w jej uszach jak wyrok. Poczuła pustkę w sobie, na myśl, że po prostu odejdzie. Nigdy jej się coś takiego nie zdarzyło, a teraz to uczucie wybuchło w niej z ogromną siłą.

- Pójdę z tobą! - powiedziała stanowczo do wychodzącego właśnie Raevana.

- Nie. - Odpowiedział spokojnie, lecz głosem nieznoszącym sprzeciwu. Dziewczyna spuściła głowę na dźwięk przykrego dla niej słowa i mocno zacisnęła zęby. "Nie mogę pójść z tobą, to podążę twoim śladem!"
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.