Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 140: Stella , wyruszając za Reavenem ,...

« poprzedni dopis
 

asiula 27

Od: 29.10.2006,aktywny: ostatni miesiąc

Tekstów: 3,

Dopisów: 86,


***



Stella, wyruszając za Reavenem, wielu rzeczy o sobie nie wiedziała. Im bliżej była miasta, tym więcej obcych uczuć i myśli próbowało się wedrzeć do jej umysłu. Niektórzy wyczuwali jej słabość i próbowali nad nią panować. Inni nie byli nawet świadomi, że potrafią przekazywać swoje myśli innym istotom. Ludzie... tak różni. Nie znała ich. Nie wiedziała komu ma ufać. Nie potrafiła się bronić. A mimo to poradziła sobie. Kosztowało ją wiele wysiłku, by zapanować nad sobą i nie pozwolić na to nikomu innemu. W dodatku ukrywanie się... Wszystko razem było tak męczące. Później doszedł strach... Szła za Elfem, bo czuła że musi. Czy solidaryzowała się z przedstawicielem swojego gatunku? Stella sama tego nie wiedziała. Bała się o siebie i w pewnym sensie o niego, a jednak szła dalej. Wyczuwała coraz więcej zła. Jak ratunkowego koła chwytała się każdej wyczuwanej okruszyny pozytywnych uczuć. Były chwile, że natłok wrażeń, to coś, co kłębiło się wokół i jakby od środka powodowało zawroty głowy, ciemność przed oczami, chwilowe utraty przytomności. Resztkami świadomości orientowała się, że to z niej coś próbuje się wydostać. Coś złego. Zło w czystej postaci. I paradoksalnie to właśnie dawało jej siłę. Zwalczała słabość ciała. Walczyła ze słabością ducha. Poza jej świadomością była wiedza, która ją ratowała. Wiedza, że nie można dopuścić do przejścia przez nią zła. Czystego ZŁA.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.