Czerwony Kapturek  zobacz opis świata »

Dopis 14:Strzeliłam mu z otwartej...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Strzeliłam mu z otwartej dłoni prosto w jego paskudny pysk. Wkurzyłam się i to ostro. Zamrugał parę razy oczkami i potarł się dłonią po policzku. A potem?

- Milcz, będzie tak jak ja chcę! - Krzyknął i pociągnął mnie za łokieć. Wyrwałam się, bo co kurcze blade? I wtedy pierwszy raz dostałam w twarz. Jego ręka mocno uderzyła o mój gładki policzek, siła uderzenia obróciła mnie o dwadzieścia pięć i pół stopnia. Odgarnęłam włosy z twarzy i podeszłam do niego blisko. W klubie panowała cisza, nawet DJ wyłączył muzykę.

- Kobiet się nie bije - wysyczałam.

- Tak? - Znów dostałam pysk. Tym razem przewróciłam się i poczułam smak krwi. Rozcięta warga zaczęła lekko piec. Chłopak stanął nade mną i chciał mnie kopnąć w brzuch. Ewidentnie w brzuch. Zamachnął się, ale nagle upadł. Na Tomku siedział jakiś chłopak.

- Kobiet się nie bije - powiedział chłopak i każdemu jego słowu towarzyszyło uderzenie pięścią w twarz.

- Dosyć! - Ochroniarze przyszli na ratunek. Rychło w czas.

- Wynocha - powiedział niższy. Wstałam i na chwiejnych nogach wyszłam przed pub.

- Nic ci nie jest? - Mój obrońca stanął obok mnie.

- Nie... - Oparłam się o ścianę i zaczęłam płakać. "Kuźwa weź się w garść!" -Krzyknęłam do siebie. Chłopak przytulił mnie czule.

- Dzięki - chlipnęłam.

- To, co gorąca czekolada w podrzędnym klubie? - Zapytał wesoło. Skinęłam głowę. Wyciągnęłam swoją deskę zza śmietnika - najlepsze skrytka. Chłopak też wyciągnął swoją. Rozpromieniłam się cała. Zaczęliśmy wolno jechać, rozmawiając po cichu.

W barze przy herbacie (czekolady brakło) zobaczyłam, że mój wybawiciel ma czarne jak węgiel włosy i piwne oczy. Przeszedł mnie dreszczyk podniecenia.

- Jak masz na imię, wybawicielu? - Zapytałam radośnie. Miałam zamiar go poderwać.

- Patryk - wziął głęboki oddech - Patryk Wilk.

Nazwisko zmroziło mnie. Przypomniało mi się dzieciństwo, straszny wilk o czarnym futrze i piwnych oczach. Przełknęłam głośno ślinę.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Fajny wpis, wymyśliłaś dwa ciekawe wątki, masz ode mnie plusa.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.