(nie)Spełnione marzenie  zobacz opis świata »

Dopis 6:Światła jego samochodu...

« poprzedni dopis
 

matthaeus 82

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 68,


Światła jego samochodu rozdzierały przerażająco bezdenną ciemność dwoma jasnymi strugami. Przez otwarte okno wdzierał się do środka wozu, zapowiadający nieuchronność postoju w motelu, zapach mroku. Zamknąwszy je wtulił się bardziej w szarobrązowy płaszcz i próbował zapomnieć o konieczności zatrzymywania się gdziekolwiek. Jednak ręce powoli odzwyczajały się od trzymania koła kierownicy i zaczęły odmawiać posłuszeństwa, a oczy, dotąd tak pewnie patrzące w nadchodzącą przyszłość, nie do końca wiedziały czy mają pozostać otwarte, czy już spocząć w sennym odrętwieniu. W świetle postępujących objawów zmęczenia postanowił ustąpić.

Motel nazywał się „Spokojna przystań”. Miał nadzieję, że nazwa jest prorocza i rzeczywiście będzie cicho. Przecież to właśnie odgłosy towarzyszące mu w motelu poprzedniej nocy, dobijające się ciągle do zmęczonej jazdą głowy, nie pozwalały mu zatrzymać się w kolejnym schronieniu, uznając wyższość ciszy nad niespokojnym snem.

Kiedy otworzył drzwi, natychmiast uderzyła go niezwykła atmosfera, czuł się jakby zatrzymał się czas. Jego oczy po przekroczeniu progu pomieszczenia recepcji nagle okazały się być całkowicie wypoczęte. Zdziwiony niezwykłym działaniem otoczenia podszedł do recepcjonisty i zapłacił za pokój dla jednej osoby, wcale nie mając zamiaru wchodzić natychmiast w jego ciepłe czeluści.

Przed nim bowiem, zaraz obok niewielkiej przystani recepcjonisty, znajdowało się parę stolików i foteli, sprawiających wrażenie niezwykłego ciepła i oświetlonych delikatnym światłem żyrandola w kolorze ecru. Co ciekawe, mimo pierwszej w nocy, wszystkie miejsca oprócz jednego były zajęte, a znajdujące się tu towarzystwo wyglądało jakby znało się całe życie.

- Witamy – odezwał się jeden z gości motelu, siwiejący i zgarbiony mężczyzna w średnim wieku. Zrobił on na Matthew wielkie wrażenie, bo przypominał mu wujka Oscara, jego jedynego powiernika z dzieciństwa – jak sądzę jest pan nowym gościem naszego hoteliku. Bardzo się cieszymy mogąc powitać pana w naszych skromnych progach i mamy nadzieję, że będzie pan łaskaw usiąść tu z nami choćby na chwilę i zagrać z nami partyjkę kierek.

Pomimo zaskoczenia jakie wypełniło jego wnętrze nie mógł się oprzeć, by nie usiąść na miękkim, czerwonym siedzisku i zapomnieć o celu podróży, która czekała go już następnego ranka.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Ten motel wg. mojego zamysłu ma być jego pierwszą próbą. Mam nadzieję, że będzie mu tam tak miło, że zapomni zupełnie o chasirze, która oczywiście uknuła cały ten spisek;P

Oczywiście wybór należy do was, to tylko mój pomysł.

Ciekawy pomysł. Ogólnie dopis mi się podoba. Ale kilka zwrotów mi po prostu nie brzmi:



- ręce powoli odzwyczajały od trzymania - moim zdaniem powinno być "odzwyczajały się"



- ciepłe czeluści - czy miało to mieć wydźwięk pozytywny? Bo czeluści raczej negatywnie mi się kojarzą.



- spowiernik? Nie ma takiego słowa :) Chodziło pewnie o powiernika, bo raczej nie o spowiednika :P



Już się więcej nie czepiam. Idę myśleć nad dalszym ciągiem :D

te dwa sformułoawania to poprostu przejęzyczenia, jesli mozna tak powiedziec o słowie pisanym, w każdym razie poprawione. Dziękuję za plusy oczywiście.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.