Krótka historia  zobacz opis świata »

Dopis 18:"Szalone lata czterdzieste" Helena przejrzała...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


"Szalone lata czterdzieste"



Helena przejrzała się w lustrze i uśmiechnęła się szeroko. Dzisiaj podobała się sobie, to był ten dzień kiedy włosy ładnie się układają, nie ma sińców pod oczami, a i figura jest jakaś bardziej sprężysta i świeża.

Założyła top, a na to fioletowy sweter. Idąc do sypiali po plecak spojrzała na fotografie, które mocno oblepiały całą ścianę pokoju. Jedno zdjęcie lubiła szczególnie. Cała rodzina w komplecie. Trzy córki, dwóch synów, ona oraz Tomasz. I piękne słońce. Wyjrzała przez okno, pogoda teraz była niczego sobie, ruszyła po plecak i pięć minut później (po ponownym obejrzeniu się w lustrze i zmianie swetra na zielony) wyszła z mieszkania.



***



W pokoju zadzwonił telefon. Przerwał właśnie ciszę, która zaległa po kłótni. Anna sięgnęła po mleczną słuchawkę i starając się powstrzymać drżenie głosu przedstawiła się.

- Wiesz gdzie ona polazła? – usłyszała głos brata, który był najmłodszy w rodzinie, a co za tym idzie najbardziej rozpieszczony.

- Nie, nie wiem. – Mruknęła zmęczonym głosem, a jej mąż wstał i wyszedł z pokoju. Przygryzła wargę, bo wiedziała, że wyjdzie i wróci pijany. Jak zawsze po kłótniach.

- Jak to nie wiesz? Przecież powinnaś była…

Nie słyszała co powinna była. Odłożyła słuchawkę i wyłączyła telefon z prądu. Schowała twarz w dłonie, a ciałem wstrząsnął cichy spazm.





***



Helena czuła się szczęśliwa kiedy przemierzała ulice miasta bez pośpiechu i z jasno zarysowanym planem. Po kilku minutach dołączył do niej Paweł, jej nowy partner. Przywitał ją całusem w czoło i przytulił do siebie. Po śmierci Tomasza długo nie mogła dojść do siebie, ale oto ten mężczyzna, którego właśnie przytulała pokazał jej, że życie może być piękne i szalone. Zadzwoniła komórka, którą miała w kieszeni dżinsów.

- Halo, Jasiek?

- Mamo, gdzieś ty znów polazła? – zapytał najmłodszy z jej gromady.

- Idę z Pawłem skoczyć na bungee, a wieczorem jedziemy nad morze – oznajmiła chwytając ukochanego za rękę.



***



Jasiek chodził w tę i z powrotem. Denerwował się zachowaniem matki, przecież miała czterdzieści osiem lat! Powinna wnuki bawić, a nie szaleć z jakimś tam… Westchnął ciężko i opadł na fotel. Przez chwilę zastanawiał się co zrobić, jak jej przemówić do rozumu. Spojrzał na ksiązki, które zachęcały, żeby je otworzyć i wreszcie zacząć pracę magisterską, ale nie miał siły. Stracił ojca, nie chciał teraz stracić matki. Wstał, usiadł, wstał, przeszedł się w kółko, usiadł na podłodze. Nie potrafił znaleźć sobie miejsca, zerwał się z miejsca i wybiegł z akademika. Postanowił wejść do sklepu po coś na uspokojenie, może piwo? Sięgając po alkohol odwrócił się gwałtownie i z całej siły uderzył łokciem kobietę, która stała obok i zastanawiała się, którą wódkę wybrać.

- Przepraszam, – mruknął zawstydzony – zapłacę za to – wskazał głową na rozbitą butelkę, która jeszcze trzy sekundy temu była w rękach nieznajomej.

- W porządku – usłyszał cichy i ciepły głos. Spojrzał na kobietę zaskoczony. Była piękna, pomimo kurzych łapek i wyglądu panny z przeceny.

- Czy w ramach tego… umówi się pani ze mną? – powiedział speszony i zawstydzony swoją śmiałością.

- Chętnie.



***



Trzy miesiące później Helena nurkowała razem z Pawłem w oceanie szukając raf koralowych. Jednak Jasiek się nie martwił. Tego dnia był umówiony z Mileną, która obiecała, że obejrzą film z jej młodości. Tak, tak. Miała czterdzieści lat, a on dwadzieścia pięć. Jednak podobno czterdziestki są szalone. Szalone lata czterdzieste.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

' Co z bajkami?'


Hehehehehehe, zabawne i podoba mi się. Aż jestem ciekawa, czy mama nie ma nic przeciwko synowej w jej wieku;>


No i bezbłędny tekst: "panna z przeceny" świetne! Należy się punkt, jak tylko go będę miała... Eh, to zbieranie może potrwać:D


to miło, że się podoba :D wyszłam trochę z wprawy w pisaniu... :P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.