O jeden raz za dużo  zobacz opis świata »

Dopis 10: Szedł przed siebie , ręce trzymał w...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Szedł przed siebie, ręce trzymał w kieszeniach, adidasy szybko uderzały podeszwami w chodnik. Rozglądał się za nią, ale wiedział gdzie poszła. Przez tyle lat tłamsił jej światopogląd, jej życie i uczucia, że mógł powiedzieć, że zna swoją żonę.

Czuł się lekko zbity z tropu. Nie podejrzewał jej o to, że ucieknie, że odważy się na coś takiego. Bił ją, ale robił to dla jej dobra. Przecież była taka nieporządna, leniwa i prostacka, musiał z niej wyrzucić te chwasty, zniszczyć zło, żeby pozostała piękna i czysta. Wiedział, że czasami uderzył ją z gniewu, w afekcie. Każdemu zdarzają się gorsze dni, każdy podniesie głos czy uderzy żonę.

Jego postać odbijała się w mijanych witrynach kawiarni czy sklepów. Nie zwracał na to uwagi, był pewny, że jest w ich miejscu. Kiedy się spotkają przytuli ją i powie, że się o nią bał, że ją kocha. I będzie miły i czuły, aż jej przejdzie ochota na wybryki, na ucieczki. Dostanie wtedy za swoje.

Zaczął kropić lekki deszczyk, ludzie ze zaskoczeniem patrzyli na niebo, które było błękitne, tylko nad jedną częścią miasta zaczęły się zbierać większe chmury, zapraszając swoich przyjaciół do zgromadzenia.

- Stracę jej zapach – mruknął cicho do siebie, czując się niemalże jak myśliwy, który idzie na polowanie, który szuka sarny. Teraz szukana była jednak suka, która ośmieliła się uciec od myśliwego.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Mam wrażenie, że nadużywasz tej biednej "suki" ;p


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.