Największy skarb  zobacz opis świata »

Dopis 17:Szlag mnie trafi! Już dwie...

« poprzedni dopis
 

rebel_girl 23

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 84,


Szlag mnie trafi! Już dwie godziny ślęczę pod domem Anny i czekam na moją szanowną żonkę. Gdzie ona się podziewa o tej godzinie?

We wstecznym lusterku odbiły się światła, jadącego samochodu.

- Jesteś suko - powiedziałem głośno, waląc dłonią w kierownicę.

Mały peugeot zgrabnie wyminął mój samochód i zaparkował przy krawężniku, po drugiej stronie ulicy. Wysiadła z niego blondynka... Anna. Nie namyślając się długo, otworzyłem drzwi i ruszyłem w jej stronę.

- Gdzie jest Adelle? - wrzasnąłem, łapiąc ją za ramię i obracając twarzą do siebie.

- Fabian? Czyś ty do reszty zwariował? - Anna próbowała się wyrwać.

- To ty jesteś wariatką! Ukrywasz przede mną moją żonę. - Ze zdenerwowania, na me policzki wypłynął zdradziecki rumieniec. - Jej miejsce jest przy mężu w domu.

- Chyba sobie żartujesz. - Anna roześmiała mi się w twarz. - Jakim mężu? Ciebie nigdy nie ma w domu. Co chwilę, jakaś cudownie życzliwa osoba, opowiada Adelle, z jaką małoletnią suką się aktualnie prowadzasz. Jesteś zdziwiony, że jesteśmy w temacie na bieżąco?

Jej słowa ociekały złośliwością. Miałem ochotę ją uderzyć.

- Pani Aniu, wszystko w porządku? - Z okna domu obok wyłoniła się głowa mężczyzny. - Dzwonię na policję i zaraz schodzę na dół.

- Panie Romanie, dziękuję, nie trzeba. Ten cham właśnie odjeżdża. - Anna uśmiechnęła się do niego słodko, po czym skierowała zimny wzrok na mnie. - Posłuchaj mnie idioto. Adelle ma ciebie dosyć. Skrzywdziłeś ją i jeżeli masz chociaż trochę rozsądku, to zostaw ją w spokoju i pozwól, żeby ułożyła sobie życie od nowa.

- No proszę, to już do tego doszło? - Słowa Anny wstrząsnęły mną. - A z kim Adelle chce ułożyć sobie życie? Z tym cieciem, który wysyła do niej SMS-y?

Anna uśmiechnęła się pod nosem. Zmierzyła mnie z góry do dołu, odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę swego domu.

- Dobranoc, Fabian - rzekła na pożegnanie.

A ja stałem na chodniku, pozwalając, żeby wieczorny chłód koił moje nerwy.

- Na pewno tak tego nie zostawię - pomyślałem.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* powiedziałem[,] głośno

* żartujesz[.]

* bie[ż]ąco

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.