Błędy z przeszłości  zobacz opis świata »

Dopis 3:Szybko objęła swoje ostatnie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Szybko objęła swoje ostatnie przewinienia myślami. Nie widziała w nich niczego nagannego.

- Nie wiem, o co chodzi... - Zacisnęła pomalowane usta i spojrzała znacząco na zegarek.

- Wie pani... Taki drobny błąd z przeszłości. - Mężczyzna podszedł bliżej do Małgorzaty i wyciągnął mały przedmiot. Strzykawka z długą i ostrą igłą. Kobieta krzyknęła panicznie i skoczyła za biurko. Była szybka, ponieważ bardzo bała się ukłucia i chwilowego czucia igły pod skórą. W geście obronnym skrzyżowała ręce na klatce i przesunęła się w kierunku okna. Mężczyzna wolnymi krokami zbliżał się do niej uśmiechając się na widok jej przerażonej twarzy.

- Pomocy! - Krzyknęła znów. Do pokoju wbiegła Katarzyna razem z ochroniarzem. Mężczyzna stał plecami do drzwi i nie zauważył ich. Wydaje się niemożliwe, aby ich nie słyszał, ponieważ drzwi mocno trzeszczały a jednak nie słyszał. Był podniecony czekającą go nagrodą za wykonane zadanie, cieszył się, że nareszcie wszystko idzie zgodnie z planem. Ochroniarz podszedł na wyciągnięcie dłoni do napastnika.

- Co pan robi? - Zapytał głośno i wyraźnie wyjmując pistolet. Napastnik odwrócił się zaskoczony i w ciągu sekundy wbił igłę w ramię ochroniarza i szybko uciekł omijając szerokim łukiem Katarzynę.

- Słabo mi... - Małgorzata osunęła się na podłogę i przymknęła oczy. Serce biło jej w rytm szybkiego kawałka muzycznego a ręce były zimne jak sople lodu.

- Błędy z przeszłości. - Powtórzyła ocierając łzę strachu.

- Jaaa zadzwonię po pomooomoc. - Katarzyna nerwowym ruchem wyciągnęła komórkę i drżącymi rękami wykręciła numer.



***

- Niech to jasny szlag! - Mężczyzna wyszedł z budynku i nerwowym ruchem kopnął kamień. Uderzył pięścią w maskę jakiegoś samochodu i ruszył biegiem w kierunku jakiegoś supermarketu. Zadzwonił do i przyznał się do porażki.

- Co mnie to obchodzi? Kobieta ma być dzisiaj do dwudziestej dostarczona. - Połączenie zostało zerwane.

- Cholera! I co teraz... - Zamyślił się siadając na ławce przed dużym sklepem. Spojrzał na młodych chłopaków, którzy jeździli dookoła jakiegoś pomnika, na deskorolkach. Po chwili przyszła mu do głowy pewna genialna myśl. Sprawdził czy ma wystarczająco dużo gotówki przy sobie i wstał.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.