Pandemia  zobacz opis świata »

Dopis 6: Szybko! pisnęłam , czując , jak...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


- Szybko! - pisnęłam, czując, jak gałęzie drzew uderzają z impetem o moją twarz. Po chwili poczułam na policzkach i czole ciepły strumień. W biegu dotknęłam go i spojrzałam na palec. Krew. Próbując się nie zatrzymać, wycierałam rękę o spódniczkę, by nie móc oglądać dłużej czarno-bordowej mazi. Słysząc za sobą charkot i ciężkie kroki mutanta, wbiegłam za Magdą do chatki i zatrzasnęłam drzwi, po czym zaryglowałam je. Potwór długo się dobijał, jednak potem zrezygnował. A przynajmniej tak mi się wydawało... Nie zdążyłam nawet wydać z siebie westchnienia ulgi, gdy rozległ się głośny trzask wybijanej szyby. Mutant znalazł się w środku. Przycisnęłam się do ściany, przełykając ślinę tak szybko, że po chwili zakrztusiłam się nią. Zaczęłam płakać z powodu śliny w tchawicy i z przerażenia, które mnie wręcz przerastało. Potwór zbliżył się do mnie, rzygnął krwią na podłogę, po czym odwrócił się do mnie plecami. Patrzyłam z rosnącym strachem na to, co się działo. I nagle wszystko stanęło. Stałam się nieobecna. Czas się zatrzymał. Niczym w spowolnionym tempie mutant zaatakował Magdę, przywarł ustami, pełnymi krwi, do jej szyi. Moja przyjaciółka wydała z siebie zwierzęcy ryk, pełen bólu. A ja stałam niczym wrośnięta w podłogę. Magda zaczęła się przeobrażać. Jej piękne, zielone oczy powiększyły się, zmieniając kolor na atramentowy. Z pięknych, kształtnych i różowych ust zaczęła sączyć się krew, po chwili dziewczyna zwymiotowała czerwoną bryzgą. Teraz zostałam w pomieszczeniu sama. Naprzeciwko mnie stały dwa mutanty, w tym moja najlepsza przyjaciółka.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 8

Piknie i już:D Podoba mi się to. Jest kilka błędów, ale i tak 2 plusy:D


Uaahahah :D Ale fajnie, ale jakie błędy? Powiedz mi, ja wolę wiedzieć, gdzie co źle robię :) I dziękuję z całego serca za plusy :*

rzygnął... Co to za słowo? Dla mnie wpis jest strasznie śreeedni...


Bo to ma być horror, a nie kulturalnie "wymiociny"... Wiem, że nie pisze się normalnie "rzyga" ale tu moim zdaniem może być


 


Agnusiu, chodziło mi tutaj o takie słowo, bo mutanty nie wymiotują, bo to jest zwracanie pokarmu. A rzyganie to wulgarnie plucie czymś z gardła, tak jakby. Specjalnie je tu wstawiłam. No a wpis jest strasznie śreeedni, bo ja nie jestem na tak wysokim poziomie jak Ty.


* czując[,] jak
* zaryglowałam [je].
* płakać[/,] z powodu
* w tchawicy[/,]
* ustami[,] pełnymi krwi[,]
* zwierzęcy ryk[,]
* piękne[,] zielone
* kolor[/,] na

Perf, znowu zaczynasz ironizować. Twoje uwagi są wredne, Agnusia nie odniosła się w komencie do twojej osoby, lecz jedynie do twojego wpisu, co nie znaczy - powtarzam - że reszta twoich wpisów jest taka sama. Przestań się unosić i zacznij ignorować takie uwagi bądź godnie na nie odpowiadać.


A Ty nawet się nie wysilisz na pisanie zwrótów grzecznościowych wielką literą. xd Okay, może jestem wredna, ale agnusia mnie wcześniej zdenerwowała. Już dobrze :)


Nie oczekuj po innych robienia tego, czego sama często nie robiłaś.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.