Kolejna nawiedzona chata  zobacz opis świata »

Dopis 3:Teeee Karol . Czekaj no – zatrzymał parę...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Teeee Karol. Czekaj no – zatrzymał parę Michał i uśmiechnął się.

- Tak? – Karol podniósł brwi i odwzajemnił uśmiech.

- Możesz powiedzieć skąd się tutaj wziąłeś?

- Byłem w górach, chodziłem sam po nich – chłopak wskazał głową na sprzęt do wspinaczki, który leżał obok drzwi niedbale rzucony. – Skończyłem trzy dni wcześniej, bo szlak był zasypany, zszedłem na dół, aż do tej chaty. Rozładowała mi się komórka, chciałem się kimnąć w tym domku i ruszyć dalej rano…

- Ale spotkałeś nas i szczęście sprzyja – Kinga klasnęła w dłonie i poufale przytuliła się do chłopaka.

- Zostałaś mi tylko ty – powiedział Alek siadając obok Maliny na kanapie.

- Hm?

- Same pary, więc teraz ja i ty…

Alicja wybucha śmiechem rozpryskując dookoła pianę z piwa.

- My idziemy obejrzeć dom – mruknęła Kinga i wzięła chłopaka za rękę. Ruszyli w kierunku schodów. Malina rozejrzała się uważnie dookoła. Domek był ciepły i przyjemny, ale widać na ścianach było pleśń i obdrapane tapety. Trochę trącało biedą, ale przecież za tak niską cenę nie powinno się wymagać luksusów. Alicja skończyła pierwsze piwo i rzuciła się na następne. Cały czas pamiętała, że ma na sobie seksowną bieliznę i że dzisiaj będzie ICH noc. Ich pierwszy raz, ich miłość… Tylko oni i nikt więcej. Usiadła na kolanach Michała i zaczęła prowadzić rozmowę ze siostrą i Alkiem.



*

- Na górze są trzy sypialnie – ogłosił Karol schodząc na dół, za nim jak na skrzydłach frunęła Kinga. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że na górze rzucili się na łóżko i zaczęli się namiętnie całować. Dziewczyna nadal czuła język chłopaka i niecierpliwe ruchy rąk. Sięgnęła po piwo i usiadła na podłodze. Właśnie zastanawiała się czy powiedzieć towarzystwu co się stało na górze… Bo kiedy Karol rozpinał jej stanik równocześnie pieszcząc jej szyję językiem dziewczyna zobaczyła twarz Maksa. Biały obłoczek, który nagle pojawił się na suficie. Twarz chłopaka, który przez nią się zabił rok temu…

- Karol… Puść – mruknęła przecierając oczy. Obłoczek zniknął. Stwierdziła, że to omamy, a Karol płonący z pożądania musiał poskromić swoje siły witalne i zejść na dół do reszty towarzystwa. Rozmowy, żarty, śmiechy i picie alkoholu wypełniło powoli minuty, a potem godziny.

- Zagramy w butelkę? – zaproponowała Alicja siadając na podłodze i biorąc jedną z pustych butelek po wódce. Czuła, że świat się jej kręci i że ma ochotę się całować. Kinga z ochotą przystała na propozycję i namówiła resztę towarzystwa licząc, że znów poczuje język Karola. Wszyscy usiedli wygodnie pośród papierków i szeleszczących torebek. Pierwsza kręciła butelką Malina, która ledwo widziała na oczy. Wypadło na Michała. Alicja zaczęła protestować, ale nikt jej nie słuchał. Pocałunek był głęboki i namiętny, może dlatego, że tyle alkoholu wypili, może dlatego, że Malina całowała inaczej niż jej siostra, bardziej drapieżnie i podniecająco. Kinga usłyszała nagle odgłos spadającej książki. Odwróciła się i spojrzała przez ramię. Zaczęła krzyczeć i schowała się za Karolem. Na środku pokoju stał Maks trzymający pętle w ręku, a w drugiej krzesło. Uśmiechał się i wpatrywał w dziewczynę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Z takim Levelem obawiam się robić uwagi, ale...:)


Domek był ciepły i przyjemny, ale widać na ŚCIANACH było pleśń i obdrapane ŚCIANY.


uwagi miłe widzane, olać lvl ;P


już poprawiam :]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.