Ratunek  zobacz opis świata »

Dopis 9: Tim słyszał kroki . Ciche , skradające się...

« poprzedni dopis
 

rebel_girl 23

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 84,


***



Tim słyszał kroki. Ciche, skradające się.

- Bez paniki - pomyślał. - Może to sąsiad chce nakryć żonę na zdradzie.

Jakby czytając w jego myślach, osoba na korytarzu zatrzymała się pod jego drzwiami. Tim złapał nóż, z którym od jakiegoś czasu się nie rozstawał i ukrył się w szafie, zostawiając drzwi lekko uchylone.

- Trzeba było zamknąć na klucz - przeszło mu przez myśl. gdy usłyszał odgłos naciskanej klamki. Puls mu przyśpieszył, na czole pojawił się pot. Bał się.

W następnej minucie poczuł ogromną ulgę, rozpoznając w intruzie kolegę.

- Co ty tu robisz? - wrzasnął i wyskoczył z szafy.

- To tak witasz gości, stary? - odparł Zac lekko drżącym głosem. Za nic w świecie nie przyznał by się do tego, że się wystraszył.

- Skradałeś się jak wróg. Wiesz, że muszę być ostrożny.

- Wiem, właśnie dlatego tu jestem. Na mieście mówią, że twój staruszek uciekł z pierdla, żeby ci pomóc.

- Co takiego?

- Tak mówią. Nie wiem, czy to prawda. Osobiście go nie widziałem.

- Cholera.

- Dobrze powiedziane, brachu. Wiesz, jeżeli to dojdzie do niepowołanych osób, mogą cię znaleźć za jego pośrednictwem. Na pewno będą go śledzić.

- Widać, że nie znasz mojego ojca. Nie ma na świecie osoby, która by go przechytrzyła. Jest niezniszczalny, jak pieprzony Robocop.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* myśl[,] gdy

* przyznał[/ ]by się

* niezniszczalny[/,] jak

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.