Paweł Parasol  zobacz opis świata »

Dopis 12: To , co robimy panie Pawełku? Weronika...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- To, co robimy panie Pawełku? - Weronika usiadła na miękkim dywanie i spojrzała na czarodzieja. Czuła się tutaj jak w domu, nawet miała swoją własną szczoteczkę do zębów w kształcie księżniczki z bajki. Szczoteczka sama myła Weronice zęby, co dziewczynkę niezmiernie cieszyła.

-Hm... Myślę, że wzmacniający sok z woskowiny byłby wskazany. - Mężczyzna zaczął grzebać w kieszeniach peleryny.

- Z woskowiny? Takiej z uszu? Ale ja nie mogę dać, bo ja myję uszy codziennie... - Weronika zmartwiła się poważnie. Przeklinała w duchu Mirandę, która kazała jej czyścić uszy i myć szyję. Najgorsze jest to, że zawsze potem sprawdzała poziom czystości ciała dziewczynki.

- Och nie moja kochana! Wosk z uszu wróżek - połowa ręki Pawła zniknęła w jego pelerynie.

- Prawdziwych wróżek? - Oczy Weroniki wyglądały jak pięć złotych a usta rozpłynęły się w błogim uśmiechu. Nagle do pokoju weszła Miranda. Miała na sobie zieloną sukienkę a we włosach opaskę.

- Jak ślicznie wyglądasz! - Klasnęła w ręce Weronika.

- Jakaś baba dopadła mnie na korytarzu i powiedziała, że musze wyglądać jak dziewczyna. W ciągu dziesięciu sekund zostałam ubrana w to coś. I nie da się ściągnąć. - Miranda zagryzła wargę i spojrzała na Patryka.

- Jest! Są! Wróżki poproszę o wosk. - Paweł wyciągnął słoik z kolorową maścią. Wyciągnął maść i wyrzucił w powietrze. Nagle z zwartej całości wyłoniło się tysiąc mały wróżek, które zawirowały, zanuciły tajemniczą piosenkę i zniknęły. Został po nich wosk, który znajdował się w pojemniczku na kolanach roześmianej Weroniki.

- Super! Panie Pawełku jest pan super ekstra bombastyczny! – Weronika, aż popluła się z radości.

- To było ciekawe… - przyznała niechętnie Miranda. Czuła się coraz lepiej na latającym pałacu.

- No to smarujemy! – Paweł zatarł ręce i zaczął smarować ranę syna. Cudowny kolorowy pył rozświetlił pokój.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Chyba nie ma nigdzie Piotra :P

\"Weronika aż popluła się z radości.\" - genialne;D hahaha



Nie, nie ma nigdzie tajemniczego Piotra-chochlika;D



Dobrze, że Miranda została ubrana w tęzieloną sukienkę. Nie chciałabym jednak, żeby od razu tak myślała: \"Och, Patryk, och Patryk...\"

Na to jeszcze przyjdzie czas;)


Poprawione :-)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.