Wakacje Nietoperza  zobacz opis świata »

Dopis 8: To ja zaraz wrócę , idę...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- To ja zaraz wrócę, idę Sebciowi dać lekarstwo. To, to prawda? - Szybko zgarnęła pakunek, który Hagrid zapakował bardzo starannie. Wybiegła z pokoju, a Snape odetchnął z ulgą. Jednym ruchem różczki zamknął drzwi i rzucił zaklęcie, które uniemożliwiało wchodzenie do pokoju bez zgody rzucającego zaklęcie. Snape usiadł na prostym, drewnianym krześle i zadumał się. Siedział bez ruchu przez dziesięć minut ocknął się, ponieważ mała sówka cały czas kręciła mu się nad głową, aż załatwiła swoją potrzebę na czarną szatę czarodzieja.

- Won! - Snape z furią złapał sówkę i wyrzucił przez okno. Na stole został list.



" Panie Drogi Profesorze Snape!

Pozdrawiamy pana mocno i czekamy, aż pan przyjdziesz znów tutaj. Bo Poter się rządzi i jest głupio. Malfoy jest w szpitalu, bo zjadł kawałek jakiejś rośliny, bo szlama Grandżer mu powiedziała, że to jest dobre. I ja pisze teraz, bo on śpi, a kazał pisać.

Ściskam

Goyle".



Snape przebiegł jeszcze raz treść listu i stwierdził, że Goyle nie nadaje się do pisania.

- Wróciłam! Przyniosłam świeżą pościel... - Izabelle machnęła różdżką i czarna pościel zamieniła się na żółtą z białymi barankami. - Będzie ci się przynajmniej spało...

- Jak tutaj weszłaś? - Snape spojrzał na otwarte drzwi.

- Och! Te drzwi u nas się cały czas zacinają, wystarczy kopnąć nogą, a już jest wszystko ok. Coś z zawiasami... Chodź na dół. - Izabelle wybiegła z pokoju.

- Kopnąć? - Snape rzucił zaklęcie na drzwi i ostrożnie je kopną. Nic. Spróbował mocniej, nadal ani drgnęły. Zezłoszczony uderzył pięścią w drewno, a drzwi z lekkim skrzypieniem otworzyły się. Powoli ruszył na dół, obawiając się wszystkiego, co najgorsze.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

List jest świetny! Plus za to, że Goyle się wreszcie na coś wysilił :D

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.