MISTRZ W SANGHAIU  zobacz opis świata »

Dopis 3: To musi być atrapa powiedział jak...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- To musi być atrapa - powiedział jak.
- Wolałbym się jednak upewnić - odparł inspektor.
Jeszcze raz odwiedził znajomego Cinga, który polecił mu dobrego jubilera.
Na ulicy Ming Ling znalazł sklep. Było w nim tyle złota, że człowiek bał się zatrzymać żeby się nie przykleić. Podszedł do lady gdzie przywitał go wąsaty jubiler.
- Znakomita robota - ocenił kolię, nawet jej nie dotykając.
- Oczywiście rozmawiali po Polsku?
- Jubiler był Czechem. Nazywał się Jaromir Jabłuszko. Dogadali się.
Po powrocie do hotelu Morąg zakomunikował: Musimy wracać do Tybetu.
- Ciekawe jak? - parsknął jak.
- Polecimy samolotem - odpowiedział inspektor.
- Hurra! Polecimy gimbolotem. - Miś wesoło podskakiwał.
Nawet robot zając mruczał trochę inaczej.
Wkrótce znaleźli się na lotnisku. Zabrała ich tam taksówka, taka współczesna riksza na prąd.
Weszli na pokład samolotu wraz z grupą robotników, którzy mieli do wykonania w Tybecie jakąś pracę.
Samolot zaczął kołować. Wzniósł się i tak pożegnali port lotniczy Dang ci Jong.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.