Tomasz i Filip  zobacz opis świata »

Dopis 4: Tomek rzucił się na wielkie...

« poprzedni dopis
 

upadłyanioł 3

Od: 23.05.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 21,


***



Tomek rzucił się na wielkie, hotelowe łóżko. Nareszcie mógł sobie odpocząć i poukładać myśli. Był załamany rozstaniem z Filipem, ale nie miał innego wyjścia. Przy nim nie zaznałby życia w pełni i nie zrealizował własnych marzeń. Filip zawsze chciał być najważniejszy, więc nie przejmował się przyziemnymi sprawami. Nawet Tomasz nigdy nie był dla niego aż tak ważny, żeby spełnić jego zachciankę. Traktował go jak kolejny etap w swoim życiu. To prawda, że wyznawał mu miłość wiele razy, ale Tomasz jakoś do końca nigdy w to nie wierzył. Przecież gdyby go kochał, zgodziłby się na dziecko. Ale tak się nie stało, więc jedynym sensownym rozwiązaniem było rozstanie. Nawet, jeśli rana w sercu miałaby nigdy się nie zagoić.

Tomasz przewrócił się na plecy, a łóżko niemiłosiernie zaskrzypiało. Mężczyzna przypomniał sobie mięciutkie łóżko w swoim dawnym domu, łzy zapiekły niemiłosiernie pod jego powiekami. Nigdy nie wyobrażał sobie życia bez Filipa. Znali się od dziecka. Już w przedszkolu często przebywali w swoim towarzystwie, a w gimnazjum pierwszy raz się całowali. To wtedy Tomasz odkrył prawdę o sobie i nigdy mu to nie przeszkadzało. Był jaki był. Koniec, kropka.

Jednak teraz wszystko się posypało. Musiał nauczyć się żyć bez Filipa. Wiedział, że będzie to trudne, ale nie miał wyjścia.

Jego świat się zawalił, a w zapomnienie odeszło wszystko, co kochał.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Ne wiem co wiesz o gejach, ale twoje wpisy są niezwykle wyczuwające sytuację. Za to plus, czekam na ciąg dalszy...:)


hmmm a co tu trzeba wiedziec o gejach zeby opiswacuczucia ktore dotycza wszystkich, czy jestesmy gejami, lezbami czy moze heterykami... kazdy przezywa rozstania z ukochana osobatak samo, niezaleznie od orientacji...


Wpis faktycznie ładnie napisany i pasuje do opowiadania


I tu się Krusz mylisz, trzeba kogoś znać by móc to prawdziwie opisać. Wszyscy nie sa jednakowi. :(


Ale wszyscy przezywamy te same uczucia. Czyzbys uwazala ze geje nie wiem cierpia mniej lub wiecej... bez sensu...


I kogo kto ma znac? bohaterowie sa fikcyjni wiec to tylko kwestia umiejetnosci wpasowania sie w uczucia a nie orientacja seksualna.


Żeby dyskusja nie była bezpodstawna, ujmę to tak: prawdą jest , że przeżywamy wszyscy te same uczucia, ale na pewno nie tak samo. Mężczyźni zupełnie inaczej przezywają miłość niż kobiety, geje inaczej traktują swe partnerstwo niż lesbijki - i teraz trafić w klimat, by opo nie było bezpłciowym zapisem to nie jest tylko pisać, trzeba coś na ten temat wiedzieć, lub umieć wczuć sie w sytuację.


Ponieważ tekst poniższy miał to wyczucie, dlatego zwrócił moją uwage. A koment był tylko dodatkiem do wrażenia jakie na mnie zrobił.


I mam nadzieję, że teraz dostatecznie jasno wytłumaczyłam co mi się tu podobało. :)


Przyznam szczerze, że nie znam osobiście żadnego geja i też niewiele o nich wiem.  Jednak staram się pisać o nich jak o ludziach heteroseksualnych, ponieważ moim zdaniem odczuwają wszystko tak samo i w niczym się od nich nie różnia (poza swoją orientacja oczywiście) ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.