Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 15:Tym razem jednak chciał , aby córka była...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Tym razem jednak chciał, aby córka była świadoma, żeby czerpała z tego przyjemność, żeby sama chciała się z nim kochać. Zastanawiał się przez chwilę czy nie dać jej pieniędzy, żeby obciągnęła mu, ale stwierdził, że wkrótce jego księżniczka zrobi to bez przymusu. Zaczął wesoło gwizadać i sprzątać w samochodzie.



***

- Kinga? Cześć tutaj Janek. Masz ochotę na mały spacer? - głos w suchawce zabrzmiał miło, a roztrzęsione ciało dziewczyny na chwilę się uspokoiło.

- Jasne, że mam. Będę na ławce pod pomnikiem za dziesięć minut.

Byle nie w domu, byle nie z ojcem. Przecież nie przyszedł, nie przeprosił. Teraz na pewno pluje sobie w brodę, że ją skrzywdził, że ją dotknął, że... Ubrała jeszcze jedną bluzę, na wszelki wypadek. Nie wiedziała na wypadek czego. Wzięła deskorolkę i wymknęła się cicho. Janek już czekał na ławce.

- Hej, Kinguś - uśmiechnął się ciepło do dziewczyny i podszedł, żeby ją przywitać. Tak jak zawsze. "Nie!" - coś krzyknęło w jej głowie. Cofnęła się kawałek i spojrzała uważnie na niego.

A jeżeli zauważy? - Stało się coś? - zapytał siadając ponownie na ławce.

- Tak, to znaczy niee. Wszystko w porządku. - Mruknęła cały czas stojąc na baczność. Nie wiedziała co się z nią dzieje, bała się obok niego usiąść, cały czas miała przed oczami ojca, który podaje jej z miłym uśmiechem kubek z napojem. A potem... Przeszedł ją gwałtowny dreszcz.

- A jak się udał wieczór filmowy z ojcem? - zapytał od niechcenia poprawiając krok w szerokich spodniach. Film... Ten dotyk i sapanie do ucha... Dziewczyna pobladła, odwróciła się na pięcie i odjechała. - Kinga! Czekaj! - Janek zaczął za nią krzyczeć zastanawiając się co takiego zrobił. Nie zdawał sobie sprawy, że obudził w dziewczynie negatywne uczucia, wspomnienia, które ona już schowała głęboko. Wróciła do domu, pewna, że ojciec ją przeprosi, przytuli i znów będzie jak dawniej. Nie wiedziała co myśleć o tym, że ojciec spał obok niej nagi. Bała się strasznie, że sytuacja może się powtórzyć, że on znów jej da coś dziwnego do picia, że obudzi się w środku nocy i poczuje jego oddech. Z drugiej strony wierzyła, że to wszystko pomyłka, że tak nie może być. Weszła do kuchni i nalała sobie soku do szklanki.

- Kinga! - ojciec wszedł nagle. Stanął za córką i poklepał ja po pośladkach. Potem cmoknął we włosy. Dziewczyna przestraszona nagłym pojawieniem się ojca upuściła szklankę, rzuciła się, aby to pozbierać i nadepnęła na duży odłamek szklanki. Krew popłynęła natychmiast.

- Usiądź kruszynko, zaraz tatuś cię poratuje.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

*przez chwilę[,] czy


* gwiz[/a]dać


* s[ł]uchawce


*[enter]- Stało się coś? - zapytał siadając ponownie na ławce.


* wiedziała[,] co się


*[ener] - Kinga! Czekaj!


* wiedziała[,] co



Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.