Tajemnica Generała  zobacz opis świata »

Dopis 7:Tymczasem roztrzęsiona pani...

« poprzedni dopis
 

amizonka 107

Od: 10.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 371,


Tymczasem roztrzęsiona pani komisarz dojechała do domu w momencie, gdy zaczęło padać. Kiedy otworzyła drzwi, uderzył pierwszy piorun. Drzewo stojące nieopodal przełamało się na pół i stanęło w płomieniach. Kobieta weszła do środka i ruszyła po mleko do lodówki, by nakarmić kotkę. Gdy zapaliła światło, jej oczom ukazał się drastyczny widok. Wszędzie porozrzucane były jej zdjęcia, które ktoś najwidoczniej robił z ukrycia od jakiegoś czasu. Na ścianie znajdował się namalowany krwią napis: "Przyjdę po Ciebie!". Krew należała do jej kota, który przybity nożami do lodówki wpatrywał się w nią martwymi oczami. Amy zsunęła się na ziemię, trzęsąc się z obrzydzenia na sam zapach zdechłego zwierzęcia. Musiało umrzeć zaraz po jej porannym wyjściu. Nagle usłyszała dzwonek do drzwi. "A to kto? Przecież nie spodziewam się dziś gości." - pomyślała, ruszając ostrożnie w kierunku holu. W drzwiach stał przed nią przemoczony Alex. Uśmiechnął się, po czym bez zaproszenia wszedł do środka, zdejmując przemoczony płaszcz i rzucając go na komodę.

- Zapomniałaś chyba o czymś wychodząc ze szpitala, partnerko. - rzekł, przechodząc do kuchni. Gdy ujrzał zniwelowane pomieszczenie, spojrzał pytająco w kierunku Amy, której ciało pokrywała teraz gęsia skórka. Kobieta odezwała się drżącym głosem:

- To na lodówce... to moja kotka... to była Missy. Gdy wróciłam do domu... to ujrzałam ją... i...ten napis. - mężczyzna popatrzył niechętnie na wypatroszone zwierzę, po czym chwycił za telefon:

- Hej Mark, tu Alex. Jesteśmy z Amy w jej mieszkaniu i zdarzył się pewien incydent. Ktoś włamał sie do niej i zostawił interesującą wiadomość. Bądź tak miły i wyślij tu chłopaków, niech zbiorą odciski. Wydaje mi się, że nasz seryjny morderca przerzucił się z wojskowych na policjantów. - na dźwięk tych słów Amy zamarła. Przecież to miało być zwykłe śledztwo. Czyżby była w niebezpieczeństwie? W jednej chwili z myśliwego zmieniła się w zwierzynę. Ta myśl przywoływała niechciane wspomnienia.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.