MROK  zobacz opis świata »

Dopis 5: Tymczasem Shade była już u szczytu góry...

« poprzedni dopis
 
***

Tymczasem Shade była już u szczytu góry, a jej bańka nie wytrzymywała… jakby ciśnienia. W końcu rozbiła się, a w tym samym momencie Shade krzyknęła:

- Loetenera!

Co dało jej przejście do pałacu, bez odniesienia ran. Dopiero tam odetchnęła z ulgą, ponieważ nie działały na niej czary.

Panowała tu cisza, niosło przyjemną woń starego drewna. Wkoło roiło się od mebli i starych obrazów. Shade postanowiła, że pójdzie schodami na górę. Tam spotka się z księciem Lewisem.

***

- Szybciej, szybciej! – Powtarzała sobie K’reen.

W końcu dobiegła do wioski i tym razem było już blisko. Wbiegła do wspaniałego, egzotycznego ogrodu, a potem do chatki. Niestety, nie było tam nikogo, kto mógłby jej pomóc.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.