Wypadki przy pracy  zobacz opis świata »

Dopis 4: Ukradł pan psa , włosy...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Ukradł pan psa, włosy, podglądał pan zakochaną parę. A wygląda pan na porządnego obywatela... - Policjant oparł się jedną ręką o radiowóz i podniósł wzrok na Wiktora, który niestety nie wyglądał jak porządny obywatel. Nogawka od spodni była potargana, koszula wymięta, włosy w nieładzie i jeszcze to nieszczęsne oko. Chłopak na swoje nieszczęście zawiesił się na chwilę w czasoprzestrzeni i uśmiechnął się głupio do policjanta.

- To o tym obywatelu to cofam… - Szepnął sam do siebie i wyciągnął czysty mandat w celu wystawienia grzywny za trzysta pięćdziesiąt złotych plus przeproszenie kobiety z tramwaju.

- Nazwisko, proszę.

- Moje? - Wiktor zdziwił się, że policjant pyta go o takie intymne szczegóły.

- Nie moje! Jasne, że twoje.

- Nie mogę powiedzieć, ponieważ pana nie znam. Mama mi mówiła, że z nieznajomymi się nie rozmawia. - Poprawił spadające ramiączko plecaka.

Policjant złapał się za głowę i zaczął liczyć do dziesięciu, szybko i szeptem jednak, gdy był już przy ośmiu Wiktor powiedział:

- Osiemnaście. - Wybiło to policjanta z rytmu i zaczął liczyć od nowa, jednak Wiktor ponownie mu przerwał. Po kilkunastu próbach uspokojenia się policjant stwierdził, że nie ma sił już.

- O dzień dobry pani! – Wiktor nagle ukłonił się pani z tramwaju.

- Proszę mnie przeprosić. - Kobieta wyciągnęła dumnie rękę a żeby Wiktor ją ucałował. Chłopak jednak klęknął, złapał ją za oba nadgarstki i patrząc jej prosto w oczy zaczął gorąco przepraszać. Przechodnie uśmiechali się z pobłażliwością, policjant kontynuował liczenie do dziesięciu, a kobieta paliła buraczka jak nikt inny.

- To ja już idę. Do pracy się śpieszę. - Wiktor szybko wstał i zanim ktoś zdążył zareagować zniknął za zakrętem.

- Ale jesteś sprytny. - Uśmiechnął się i zapatrzył na swoje brudne tenisówki, przez co nie zauważył słupa, w który to uderzył mocno głową. Siła uderzenia powaliła go na chodnik i teraz nie tylko oko pulsowało, ale także czoło.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.