W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 526:ukradłem światło mroku...

« poprzedni dopis
 


ukradłem światło mroku,

by pocałować słońce

ustami we krwi...

powiedz mi

to,

to co widzisz...

gdy nie dzielisz poniedziałku,

życia,

świata...

zwyczajnie bez zastanowienia

by zaistniał dodatkowy stan

w tym nowym wszech-czasie



bo



zdarza mi się o świcie

przez niewyspane spojrzenie

zbudzone oglądać gwiazdy...

bywa czasem, że gdybając

odhaczę się ze wspomnień...

bo w sumie, bardzo lubię gdy lśnienia

przebijają szeleszczące ulotnością chmury...

tak, tam gdzie idę

i dla tych tych co nic nie słyszą

oglądać gwiazdy

tak lubię patrzeć

na zapisane w słowach uczucia



niech



zakwitnie w snach

słowami zdobiąc każdy kolejny krok

wspólnie to uczucie

unoszące na fali nieskończoność dusz

i to całe zdobywanie doświadczenia

całkiem jak wiatr otwartym słowem do sedna

.a wszystkie marzenia

z tego co było, będzie, stanie się

bez przewodników

dokonać może

dokonać by stało się

teraz





przy Tobie

wszechświat

otwartym słowem



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.