Błędy uczą  zobacz opis świata »

Dopis 4:Usiadłam przy biurku...

« poprzedni dopis
 
Usiadłam przy biurku i otworzyłam zeszyt do matmy.

- Masakra, głupia logika. - Westchnęłam.

Wiedziałam, że znowu będę siedziała do późna nad tymi zadaniami, bo patrząc na zegarek, w godzinę się nie wyrobię, zanim przyjdzie Michał. Będę musiała się pouczyć po kinie. Tak to ze mną jest. Nigdy nie rozplanuję sobie czasu.

Dwie godziny później siedziałam już w sali kinowej. I, przysięgam, że nie kłamię, Michał prawie złapał mnie za rękę! Boże, dlaczego ja się tak tym podniecam? Pewnie chciał wziąć kubek, czy coś... Jestem żałosna. Przez to wszystko nie mogłam skupić się na filmie. A po seansie dałam plamę. No bo jak, do cholery, mogłam jednocześnie czytać napisy, koncentrować się na fabule, drżeć za każdym razem, gdy musnął swoją ręką moją dłoń i... wiem, to jest najbardziej żałosne - przyglądać się innym parom. Później strzeliłam gafę, bo nie wiedziałam nawet jak nazywa się główny bohater. Cała ja. Weźcie mnie i zabijcie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

logika.[ ]- [W]estchnęłam.



podniecam[?] [P]ewnie



cholery[,] mogłam



żałosne[ ]- przyglądać




Miło, że dołączyłaś:) Myślałam, żeby bardziej rozbudować akcję w kinie, ale tak też nie jest źle, najwyżej w następnych dopisach umieści się wspomnienia Agnieszki z seansu. Ale tak to ok, daję plusik na dobry początek:)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.