Kochani znajomi  zobacz opis świata »

Dopis 25: Usiądź na krześle , a ja...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Usiądź na krześle, a ja przyniosę sok - wyszeptała Magda i lekko popchnęła chłopaka w kierunku skupiska ludzi.

- Witamy nowych, zapraszamy - wysoki mężczyzna o nienaturalnie długich dredach stał na środku w kolorowej koszuli i białych spodniach. Pokazywał wszystkim gdzie mają usiąść. Podniósł wzrok i zobaczył Janka, który stał przyglądając się całej sytuacji z uwagą.

- Zapraszamy ciebie też! Nie wstydź się! – Pomachał energicznie do chłopak. Janek powoli podszedł i usiadł na wskazanym krześle. Obejrzał się za siebie, jednak Magdy jeszcze nie było. Usiadł prosto i położył ręce na kolanach. Powoli łapał każde uczucie i zachowanie ludzi. Śmiechy powoli cichły, wszyscy byli tacy wyluzowani i pogodni.

- Jak masz na imię? - Wysoki, pryszczaty chłopak usiadł obok Janka i uśmiechnął się przyjaźnie.

- Jasiek, a ty?

- Miałem na imię Mateusz, ale zmieniłem na Bożydar - chłopak zaśmiał się ukazując krzywe zęby.

Wszyscy siedzieli w kole na krzesłach, które pochodziły z różnych epok i z różnych domów.

Tylko mężczyzna z dredami stał i uciszał wszystkich. Magdy nie było nadal.

- Zaczynamy spotkanie, za godzinę spotkacie się z resztą grupy - mężczyzna uśmiechnął się przyjaźnie. "Może Magda jest w reszcie grupy?" - pomyślał Janek radośnie. Cały stres, nerwy i złe samopoczucie minęło. Pokój był tak przepełniony radością i optymizmem, że każdy powoli łykał cząstkę pozytywnych wibracji.

- Nazywam się Tadeusz i jestem waszym duchowym opiekunem, pomogę wam przenieść się w lepszy świat, w lepsze życie... - Jan słuchał uważnie czując, że to, o czym mówi Tadeusz w dużej mierze dotyczy jego. Uśmiechnął się szczerze pierwszy raz od kilkunastu dni. Zapomniał o troskach, rodzicach i poczuł, że jego życie w ciągu zaledwie kilku dni zmieniło się nie odpoznania. Szczerze mówiąc, było mu z tym bardzo dobrze.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Już się dopisywałam do tego opowiadania na samym początku, mam nadzieję, że teraz lepiej mi wyszedł wpis. :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.