Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 18:Uśmiechnął się tak jak lubiła i spytał...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Uśmiechnął się tak jak lubiła i spytał miękkim głosem.

- Czego się napijesz?

- Zdaję się na ciebie - odparła.

- Rozumiem - kiwnął dłonią na kelnera, który podszedł do stolika.

- Poproszę wino. Białe, półsłodkie.

- Proponuję Cherry Osborne - powiedział obsługujący ich mężczyzna.

- Bardzo proszę - przytaknął Krzysztof.

Kelner oddalił się na zaplecze i znów zostali sami. Krótkie spojrzenia, uśmiechy, błyski w oczach. Atmosfera powoli gęstniała.

- Brakowało mi ciebie Justyś - szepnął. - Miałem sporo czasu na przemyślenia.

- O czym myślałeś Krzysiu?

- Zastanawiałem się czy jeszcze się spotkamy. Wiesz, masz swoje życie i nie miałem pewności, czy zechcesz się ze mną spotkać.

- Głuptasie - uśmiechnęła się. - Oczywiście, że będę się z tobą spotykać.

- Kamień spadł mi z serca. Może coś zjemy?

- Nie jestem zbytnio głodna, ale może coś lekkiego?

- Zgoda. Co powiesz na wiosenną sałatkę?

- Wyborna.

- W takim razie, postanowione.

Gdy odkładał menu, musnął swoją dłonią jej dłoń. Nie cofnęła jej. Poczuł lekkie iskrzenie.

- Wiesz - zaczął niepewnie - bardzo się cieszę z naszego spotkania. Czuję się jak spragniony podróżny przy źródle słodkiej wody.

- Nie przesadzaj - próbowała zbagatelizować to wyznanie, jednak w duchu cieszyła się jak dziecko słysząc takie słowa z ust mężczyzny.

W tym czasie kelner powrócił z butelką wina w dłoni, po czym otworzył ją w ich obecności i nalał wino do kieliszków.

- Poproszę jeszcze dwa razy sałatkę wiosenną - dodał Krzysztof.

Kelner skinął głową i oddalił się w celu realizacji zamówienia. Justyna wzięła do ręki kieliszek.

- Chciałabym wznieść toast.

- Oczywiście.

- Za nas.

- Za spotkanie - dodał i przechylił kieliszek smakując lekko zabarwiony na czerwono płyn.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Tygrysku, błagam popracuj nad postacią Justyny. Bo niebawem ona mu wskoczy do łożka. A wiadomo, że kobieta spełniona w małżeństwie nie przyjmie kochanka. Zrób jej sylwetkę interesującą i dopisz czego jej brakuje u Daniela. Kobiety to nie ladacznice.


Przepraszam za dociekliwość.


Raz wino białe, raz czerwone... to jakie wreszcie? ;)


A co do Justyny - ano, nieco możnaby dodać, chociaż można i uznać, że jeden błąd z przeszłości będzie naprawiać przez wszystkie następne dni.


Nikt nikomu nie wskoczy do łóżka. Bynajmniej jeszcze nie teraz ^^


Wino marki Cherry jest zabarwione lekko na czerwono :)


Polecam bo jest realne, podobnie jak przepyszne wino Marsala Fine ^^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.