Indiańska Wyspa Rozkoszy   zobacz opis świata »

Dopis 1: Uśmiechnięta Dziurka przeciągnęła...

 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Uśmiechnięta Dziurka przeciągnęła się i otworzyła oczy. Wiedziała, że musi wstać i iść łowić ryby. Miała to robić przez najbliższy okres czasu, ponieważ cztery wschody słońca wcześniej zeżarła całe mięso. Była głodna i pod osłoną nocy dorwała się do największego wigwamu. Może i by nic się nie stało, nikt by się nie zorientował, ale kiedy się najadła to zasnęła. Rano ktoś ją znalazł i ogłosił alarm. Uśmiechnięta Dziurka cały czas twierdziła, że to duchy ziemi kazały jej zjeść owo jedzenie, ale chyba nikt jej nie uwierzył.

Teraz wstała i głośno ziewając zaczęła szukać swojego skórzanego buta. W wigwamie mieszkała razem z matką – zasuszoną staruszką, która wyglądała jak patyk. Uśmiechnięta Dziurka po chwili namysłu ściągnęła z nóg matki buty i założyła je. Powoli wyskoczyła z wigwamu. Słońce dopiero wschodziło, rosa lśniła na trawie i w koronach drzew.

- Witajcie bogowie żywiołów. Witam ciebie ogniu, ciebie matko ziemio oraz ciebie matko wodo. A ciebie powietrze mam w nosie, bo coś dzisiaj jesteś ciężkie – mruknęła i podeszła do trzech innych Indianek, które również szły z nią na ryby.

- Uśmiechnięta Dziurko przynieś jeszcze wiadro – powiedziała jedna z nich. Indianka ruszyła po wiadro radośnie machając długimi włosami. Potknęła się jednak i wylądowała twarzą w błocie. Śmiech obudził wszystkich mieszkańców wioski.

- Ciebie matko ziemio mam nie w nosie, ale w ustach – mruknęła zła Uśmiechnięta Dziurka wypluwając ziemię i wolno wstając.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Już mi się podoba ale czekam na całość z plusem ;)


A kto prowadzic bedzie mężczyzn?


bo ja bym miala ochote na jednego ;)


plus za pomysł chyba będę tu wpadał :)

no i czemu tak cudownie zapowiadajace sie popwiadanie stoi w miejscu?? :( buu!


*opowiadanie


czekamy na innych napalonych :P


może się dołączę?


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.