nowy regulamin   zobacz opis świata »

Dopis 1:Uważam , że zapominacie iż opowiadania na...

 

uran 38

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 79,

Dopisów: 516,


Uważam, że zapominacie iż opowiadania na piszmy to dzieła zbiorowe i nie może być tak, że jeden lub kilku buntowników zniszczy dzieło całego zespołu. Może w sensie prawnym to w ogóle nie jest jedno dzieło ale szereg dopisków?



W każdym razie nierealane jest żeby regulamin zabraniał komukolwiek wycofania swoich dopisków lub ich późniejszej zmiany. Jednak trzeba się uchronić przed dziurami i złośliwymi zmianami niszczącymi dzieło.



Dlatego powinien być zapis, że w przypadku zawinionego przez danego dopisującego usunięcia jego wpisu/wpisów pozostali mogą uzupełnić lukę według swego uznania i jeżeli nie są to dosłowne cytaty jego dzieła to nie może sobie rościć pretensji bo sam doprowadził do kłopotliwej stuacji zespół. Tu by trzeba prawnika, żeby to "zagrało" i rzeczywiście chroniło serwis.



Uważam, że trzeba się zastanowić czy uzasadniona jest tak dominująca jak dotychczas rola inicjatora opowiadania. Jeżeli tak to będzie on mógł skasować całość z serwisu i pozostali nie dadzą rady ponownie tego scalić. Jeżeli nie to może on co najwyżej pokasować swoje wpisy włącznie z opisem świata, a pozostali czy administracja serwisu mogą sobie wybrać kogoś kto dalej pokieruje losem opowiadania. Pytanie jest jak wy się na to zapatrujecie? I czy można to ugryźć prawnie? W przypadku forum dyskusyjnego nie ma z tym najmniejszego problemu i np. na Goldenline.pl administracja ogłasza konkurs na nowego moderatora takiej grupy i forum. Uważam, że to jest wzór do naśladowania, a nie traktowanie stworzonych tekstów jako integralnej całości w myśl prawa autorskiego.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

Uważam, że rola autora powinna być dominująca. W końcu to jego opo. Można jednak zaznaczyć, że jeśli będzie chciał skasować opowiadanie, w którym pisze nie tylko on ( czyli nie jest to opo prywatne lub  z zamkniętym kręgiem pisarzy) musi posiadać on zgodę pozostałych dopisujących się w co najmniej 75% ( wiadomo, że nie zawsze Ci co piszą są z opo do końca). W przypadku braku uzyskania większości, może on skasować wyłacznie swoje wpisy i opis świata. Uważam również, że zostawiłbym to tak jak było do tej pory, że użytkownik nie może sam usuwać swojego konta z serwisu. Unikniemy w ten sposób wielu nieprzyjemności. O tym wszystkim można wspomnieć jeszcze na starcie prze lub tuż po rejestracji...


Regulamin "podpisuje się" przy rejestracji, więc tam wszystko musi się znaleźć.


Widzę, że problemy się komplikują, ale życia nie da się uprościć. Czekam na dalsze opinie.


Tygrysku termin "autor" nie jest poprawny zarówno w sensie praw majątkowych jak praw osobistych. Ja używam termin "inicjator", bo nim na pewno jest. W dalszy ciągu może ale nie musi kierować rozwojem opowiadania. Natomiast nie wszystko pisze sam i z tym są problemy. A jak np. znaczna część współautorów będzie niedostępna? To wszystko się kmplikuje w gigantycznym stopniu. Na ile dopisy poszczególnych autorów mają prawo do włąsnej egzystencji skoro zostały zainspirowane przez innych? Tzn. ktoś powyciągał swoje z serwisu i złożył z tego opowiadani, które opublikował w czasopiśmie drukowanym albo książce i dostał jeszcze za to nagrodę. I co z tym zrobić?


Przyznaję moje niedopatrzenie... Inicjator opo...


co do kasowania opowiadań, można by zaznaczyć na samym początku,że jeśli tworzy się je wspólnie a nie samemu, to nie ma możliwości jego usunięcia. To chyba najprostsze i najlepiej wyrażone. Tak więc jeśli piszę z kimś, nie mogę usunąć opo. Jeśli piszę sam, mogę je w każdej chwili usunąć.


Tak, musi być nazwa "inicjator opowiadania".


I gdy użytkownik korzysta w ramach współpracy z pomysłów innych - nie może już skasować opowiadania, bo to już nie jest tylko jego intelektualna własnośc. Tylko jak to zapisać czytelnie?


 


Inicjator opowiadania ma prawo je prowadzić, jednak nie ma prawa kasować całość, a gdy skasowanie jego tekstów zaburza ciagłośc też nie - bo pisał pod dyktando innych i tylko w wypadku, gdy jego tekst stanowi odrebną jednostkę - wtedy może ewentualnie skasować swój dopis.


Kasować może tylko moderator - po zgłoszeniu większości wpisujacych i po uzgodnieniu z całą grupą kierowniczą strony.


Takie jest moje zdanie.


Podczas rejestracji nie podaje sie danych osobowych i trudno jednoznacznie stwierdzić do kogo należą prawa autorskie do danego utworu. Sprawa przestrzegania tego prawa też nie jest wtedy taka prosta bo niby do kogo należy opowiadanie, wiersz czy inny wpis? Do nicku? Pod jednym nickiem mogą się kryć różne osoby. W momencie podawania danych osobowych podczas rejestracji mozna by było oczekiwać pełnego respektowania praw autorskich. Nie podając danych prawa autorskie są tylko teoretyczne.


Fajnie, ja mogę skasować wszystkie moje dopisy w jakimś tam opowiadaniu, no bo w końcu to ja je stworzyłam i ja je mogę zniszczyć. To samo - mogę skasować wszystkie dopisy w moim opowiadaniu, ale innych tknąć nie mogę i skasować całego "mojego" oposa nie mogę. W porządku, bo inni też tam piszą itd, tyle tylko, że wyrwane kilka dopisów (bez np większości moich, które zostaną usunięte) jest śmieciem, a nie opowiadaniem, więc tak naprawdę po co ma leżeć na stronie?


No ale w sumie się zgadzam, że autor całego opowiadania usunąć nie może, bo pewnie zdrzaźniłoby mnie, gdyby moje jakieś wiersze czy coś przepadło. Tyle tylko, że w opowiadaniach z fabułą kasowanie poszczególnych wpisów i zostawianie reszty mija się z celem.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.