Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 100:Varail czuł , jak...

« poprzedni dopis
 
Varail czuł, jak dolegliwości z wolna ustępują. Podniósł się z trudem i uczynił dwa chwiejne kroki. Potrząsnął głową jakby chciał odpędzić jej dokuczliwe zawroty, choć ten gest ulgi przynieść mu nie mógł. Ulga miała sama nadejść.

- Zabić Bramy - rzekł niewyraźnie. - Zabić? - roześmiał się szyderczo, śmiech zamilkł jak ucięty nożem, na twarzy Gońca pojawił się nieokreślony grymas.

- Pamiętam, coś mówiła tak, w ogrodzie. O tak, zabijałem. Nie jeden raz mój miecz odebrał życie. Ale tylko w ostateczności tak się działo. A ty – słowa padały teraz niby ulane z ołowiu – Ty chcesz uczynić ze mnie mordercę. Mój miecz po wielokroć spływał krwią, ale nigdy krwią niewinnego.

- Trucizna – teraz w głosie Eldana była tylko niezmierzona pogarda. – Czy myślisz, że życie cenię wyżej, niźli sumienie? Miałbym zabijać, jak „sępy” i z rękami unurzanymi w krwi stanąć przed Yngvild?

Powoli przestawał odczuwać skutki działania proszku, jakim potraktowała go Kelia. Podszedł do swych wierzchowców, schylił się po kulbaki.

- Jeśli nie mogę żyć jak Goniec, zginę jak Goniec – sapnął, siodłając pierwszego z koni.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

*Potrz[ą]snął [głową] jakby chciał odpędzić zawroty [głowy], choć ten gest ulgi przynieść nie mógł. - powtórzenie





Super! Podoba mi się bardzo!

Ktoś mi podszepnął, że warto przeczytać... I się nie mylił.

Pozdrawia.

świetny, ale co ja teraz zrobie???

Zapowiada się ciekawie ;>

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.